Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pasmanteria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pasmanteria. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 15 sierpnia 2019

Czasem najlepszy plan to brak planu - nieoczekiwane spotkanie w Sandomierzu

Witajcie Moi Drodzy,

jednym z punktów jaki chciałam zrealizować podczas urlopu, był udział w warsztatcie. Miałam nawet wybrany, okazało się jednak, że zaproponowany temrin koliduje z rodzinną uroczystością. :) Odsunęłam temat na bok.

Niedługi czas później, pakując walizkę na parodniowy wyjazd na styk województw świętokrzyskiego (Sandomierz - drugi punkt podróży) oraz podkarpackiego (Tarnobrzeg i okolice), nawet nie przypuszczałam, że będę miała najbardziej nietypowy warsztat ever. Siedziałam na betonowych schodkach, z swetrem pod tyłkiem, (by nie złapać "wilka" :) ) na spalonym od słońca sandomierskim Małym Rynku, w towarzystwie gołębi, szumu fontanny oraz turystycznego gwaru. Na kolanach plastikowa miseczka, w niej garść kolorowych koralików. W dłoniach żyłka, na nosie naraz założone dwie pary okularów - od niedowidzenia i przeciwsłoneczne. Siedziałam, nawlekałam koraliki i dziwiłam się raz za razem, jak Darek, znany szerzej jako Pan Koralik (kliknij, by dowiedzieć się więcej) prosto i naturalnie dociera do napotkanych osób.
Ze mną było podobnie.


Po weekendzie spędzonym u koleżanki na Podkarpaciu, przyjechałam do Sandomierza. Nazajutrz wyruszyłam na małe tournee po rozstawionych kramikach. Zupełnie szczerze - na każdym to samo, zarówno w towarze jak i cenie. W pewnej chwili moim oczom ukazały się różnej maści szkiełka oraz ozdoby i dekoracje z koralików, tak zwyczanie ułożone na materiale, bezpośrednio na ziemi. Zaciekawiona podeszłam bliżej.


Dla każdego znalazłoby się coś miłego!
Nawiązanie kontaktu zaczynało się od dwóch pytań - o datę imienin i kod pocztowy miejsca zamieszkania. Na odpowiedzi błyskawicznie padały (prawidlowe!) imiona oraz nazwy miejscowości, przy okazji prośby by pozdrawić osobę XYZ mieszkającą tu i tu. Początkowa konsternacja (ponieważ nieraz okazywało się, że rozmówcy znają wymienioną personę) dość szybko przechodziło w dłuższą, sympatyczną rozmowę. :) W sumie ciężko mi to opisać - ten człowiek ma w sobie jakiś dar, intuicję. Prostotę, naturalność, o której wspomniałam wcześniej. To taki ktoś, kto wyryje się w sercu, mimo że pojawił się w naszym życiu dosłownie na moment.

Rękodzieło, koraliki to jego życie. Wiele zyskał dzięki swojej pasji, która zakorzeniła się jeszcze w dzieciństwie, lecz nie mniej stracił. Prace, które wędrują z nim po Polsce i świecie, są efektem ponad 40 lat pracy. Dodatkowo realizuje różnorakie zlecenia, choćby zrekonstruował koralikowe żyrandole w pałacu w Wielkiej Lipie. Mężczyzna w sile wieku, nieograniczony swoją niepełnosprawnością. Świadomy, jak wysoką cenę trzeba zapłacić za podążanie za głosem serca.

Namacalnymi pamiątkami po tym szczególnym spotkaniu jest plecionka, którą pokazałam na IG, zrobiona przeze mnie bransoletka a od dziś również ten wpis. Może i Wy będziecie mieli szansę spotkać tego niezwykłego człowieka, niekoniecznie w Sandomierzu.


Z całego serca Wam tego życzę.

Pozdrawiam serdecznie,

Karolina

poniedziałek, 22 kwietnia 2019

Kartki wielkanocne i muzyczna "pocztówka" :)

Witajcie Moi Drodzy,

Nie ma Go tutaj; zmartwychwstał (Łk 24,1-12) - niech ta Prawda towarzyszy każdego dnia, niech umacnia i daje nadzieję. Wesołego Alleluja! :)

Kartki powstały jeszcze na początku roku, zapewne w wyniku tęsknoty za wiosną. :)
W obu przypadkach za bazy posłużyły mi dechy z kolekcji First Love (Laserowe Love).
W wersji jasnej dodałam własnoręcznie pomalowane tekturki, w ciemnej - szkice pisanek
z kolekcji Easter Bunny (Laserowe Love).







Przy tworzeniu tego posta słuchałam muzyki z YT. Dotarłam do utworu Lindsey Stirling o tytule "First Light". W komentarzach pod teledyskiem przeczytałam, że zapowiadając utwór
na koncercie, wypowiedziała następujące słowa:


“In a dark room, you can’t take the darkness away but you can put light in it.”

W kontekście Świąt Wielkanocnych wybrzmiewa to szczególnie mocno, dlatego też postanowiłam podzielić się nutą. :)



Miłego słuchania. :) Polecam inne kompozycje Lindsey, to bardzo utalentowana skrzypaczka, tancerka, wokalistka! :) Najbliżej mojego serducha są "Take Flight" oraz "Beyond the Veil". :)


Pozdrawiam serdecznie,

Karolina

środa, 10 kwietnia 2019

Mix warsztatowy / Szukam porady odnośnie maszynki tnąco-wytłaczającej :)

Witajcie Moi Drodzy,

jakiś czas temu w mojej głowie kotłowało się tysiące myśli i nie było mowy o jakimkolwiek twórczym działaniu. Mimo wszystko postanowiłam skorzystać z okazji by ponownie wybrać się
na warsztaty do skierniewickiej Przestrzeni Twórczej. Dopiero tam miałam szansę przypomnieć sobie, za co właściwie kocham swoje hobby - za skuteczne działający przycisk MYŚLI OFF. :)
Był taki moment, kiedy gwar i warsztatowe poruszenie osiągnęły apogeum. Pochylając się
nad robótką uświadomiłam sobie, jak bardzo mnie to nie rusza - jestem tylko ja, cisza w głowie
i kawałki papieru, które mam przed sobą. :)

Naszym zadaniem było stworzenie trzech dowolnych kartek okolicznościowych. Po przerzuceniu dostępnych materiałów wykonałam kartkę na babyshower (która niedługo się przyda :) ), ślubną
oraz wielkanocną. :)



O ile kartka niebiesko - miętowa wiem, że jest zrobiona z papierów Lullaby (Lemoncraft), reszty nie jestem w stanie dokładniej opisać. :)

Na każdej pracy został użyty pojedynczy element wycięty wykrojnikiem. Już w przeszłości przymierzałam się do zakupu maszynki tnąco-wytłaczającej, jednakże wybór oraz rozpiętość cen przyprawiły mnie o ból głowy. :) Temat wrócił na nowo, na nowo również wątpliwości - doradzicie konkretne modele? :) Warto przyjrzeć się tańszym egzemplarzom czy to gra niewarta świeczki?
Z góry bardzo dziękuję za podpowiedzi. :)

Pozdrawiam serdecznie,

Karolina

czwartek, 20 grudnia 2018

DIY: Świat w kuli - bombka 3D

Witajcie Moi Drodzy,

Pod koniec listopada udało mi się wyrwać na babski wieczorek w skierniewickiej Przestrzeni Twórczej, gdzie zamykałyśmy kawałek świata w bombce z pleksiglasu. :) Nie była to moja pierwsza styczność z techniką, podobne robiłam już pięć lat wcześniej, na początku swojej blogowej przygody. Efekty możecie obejrzeć tutaj i tutaj. Dużo mniejszy format, z elementów, które miałam pod ręką - jakieś kamyczki, kawałek folii na staw, choinki z modeliny... :)
Kurcze, ale fajnie się to wspomina. :) W Przestrzeni mogłam skorzystać z dedykowanych materiałów, przy okazji napić się pysznej kawy, zjeść ciasteczka i przy dobrej muzyce spędzić trochę czasu z ludźmi o tej samej fazie. :) Dla mnie jest to właśnie clou warsztatów -
nie zawsze chodzi o nauczenie się czegoś nowego. :)


Na samym dole są wszystkie prace, byłyśmy w bardzo kameralnym gronie. :) Niektórzy zaś pewnie widzieli mój post na IG, jak dodać sobie +10 do wieku, bazując na zdjęciu w górnym prawym rogu. :)

Warsztaty właśnie zainspirowały mnie do stworzenia DIY na potrzeby nowego numeru DIY Home. Pomysłów było więcej ale niestety, jak to z reguły bywa, czas za nic nie chce bardziej się rozciągnąć a śpię i tak niewiele. :) :) W mojej kuli możecie zobaczyć kawałek lasu, z dziką zwierzyną w roli głównej. :) Bombki 3D przyjmą wszystko, naprawdę. :)

Ten i inne pomysły możecie sobie dokładnie obejrzeć po klinkięciu w okładkę. :)
Co nowego dla Was przygotowałyśmy? Chociażby pomysly na aranżację stołu i ustrojenie choinki,
wianki z naturalnych materiałów, czy pachnące jabłkami świeczniki. :)

https://issuu.com/jabloniee/docs/diyhome_9_ok

Czy jeszcze się spotkamy przed świętami? Na IG na pewno! Nie wiem jak na blogu. Rozglądam się uważnie i widzę, że nie pokazałam Wam jednego wianka, który już zrobiłam ponad miesiąc temu. W sumie to byłby ciekawy materiał na DIY... :) Ale nie, odpocząć też trochę trzeba. :)
Tak na zaś...

Radosnych Świat Bożego Narodzenia Wam życzę!


Karolina

czwartek, 12 lipca 2018

"Już mi niosą suknię z welonem..."

Witajcie Moi Drodzy,

miałam przyjemność wykonać box ślubny, który będzie prezentem od siostry dla siostry. :) Koleżanka miała znaczny wkład w wygląd pudełeczka, ponieważ część dekoracji wybrała samodzielnie. Również papier (Just Love Me od LemonCraft) został użyty po wcześniejszej konsultacji. :)

 Focus na detale... :)

Sercem boxa jest filigranowa altanka, na ściankach zaś, poza życzeniami, znalazły się trzy kieszonki na finansowe wsparcie różnych sfer życia małżeńskiego. :)

Box jutro z rana trafi do koleżanki. Nie mogę się doczekać, ponieważ do samego końca udało mi się utrzymać jego ostateczny kształt w tajemnicy (co wymagało niemałego samozaparcia). :) :)
Nowożeńcom życzę zaś wiele miłości i samych pogodnych dni. :)
 

Pozdrawiam serdecznie,

Karolina

niedziela, 13 maja 2018

Jestem i mam się dobrze :) / Ignasiowe pamiątki / od dziś zapraszam na Insta!

Witajcie Moi Dodzy,

w końcu zmobilizowałam się do napisania kilku słów, w innym przypadku moja cicha nieobecność mogłaby się znacznie przedłużyć. :) Piękna pogoda nie sprzyja siedzeniu przed komputerem, obecnie wolny czas najchętniej spędzam w drodze. Twórczo też nie próżnuję, chociaż na efekty trzeba poczekać trochę dłużej. :) Sądzę jednak, że są jak najbardziej satysfakcjonujące. :)

Koleżanka ochrzciła wczoraj swojego synka. Z tej okazji powstał pamiątkowy exploding box.
Na ściankach, poza kartką z kalendarza i życzeniami, zawarłam modlitwę do Anioła Stróża.
Na Grażynki prośbę stworzyłam również personalizowaną skrzynkę na Ignasiowe skarby. :)


Odręczne napisanie imienia wywołało u mnie intensywne pocenie dłoni i panikę w oczach.
Na szczęście udało się, uniknęłam dodatkowego zajęcia związanego z szlifowaniem i ponownym malowaniem wieczka. :)

Prawdopoobnie w najbliższym czasie powstaną kolejne boxy. Gotowe prace najszybciej zobaczycie na moim Instagramie. :) Tak, tak, myślałam o tym od dawna, ale wcieliłam w życie dopiero dwa tygodnie temu. Odnośnik znajdziecie na pasku z prawej strony. Przeniesie Was on na stronę InstaWidget, jednakże wystarczy kliknąć na powiększone zdjęcie, by trafić bezpośrednio na Instagrama. :) Gdy tylko znajdę sposób na ominięcie pośrednika, wprowadzę go niezwłoczne w życie. :) Możecie również wyszukać mnie bezpośrednio na Insta pod loginem @papierowyplatek. Poza pracam będę publikowała moje inne pigułki szczęścia. :)
Zapaszam do obserwowania!

Pozdrawiam serdecznie,

Karolina

niedziela, 17 grudnia 2017

Rozdane :)

Witajcie Moi Drodzy,

ozdoby trafiły już do nowych właścicieli, czyli najwyższa pora pokazać je Wam. :)

Tym razem zmajstrowałam miękkie bawełniane choinki...

 ... oraz komplet decou składający się z kartonowego pudełeczka w kształcie gwiazdy i czterech bombek - zawieszek. :)



Rękodzieło to zawsze doskonały pomysł na prezent, ponieważ spotykają się w nim dwa szczęścia - radość tworzenia oraz dawania. :) Podzielacie moje zdanie? :)

Pozdrawiam serdecznie,

Karolina

niedziela, 11 czerwca 2017

Kolorowych snów!

Witajcie Moi Drodzy,

Nie przypuszczałam, że zagoszczę tutaj tak szybko. :) Nie mogę się jednak powstrzymać przed pokazaniem efektów mojego dzisiejszego twórczego natchnienia. :) Wczoraj, tuż przed zaśnięciem, oglądałam koraliki na bransoletki i w oko wpadł mi charms w kształcie piórka.
Pióra słusznie przywołują skojarzenie z łapaczem snów. Zapragnęłam zrobić sobie taki, w wersji z tasiemkami.

Według wierzeń plemion Indian Ameryki Północnej, zadaniem łapacza jest chwytanie nocnych koszmarów, które bezpowrotnie giną wraz z pierwszymi promieniami słońca. Niektórzy zaś traktują go jako amulet szczęścia. Nie utożsamiam się z żadną z powyższych opinii, jest to dla mnie wyłącznie fajna ozdoba, która właśnie w tej chwili powiewa powieszona na karniszu. :)

Pozdrawiam serdecznie!

Karolina

czwartek, 4 maja 2017

Album studniówkowy i pytanie do Was :)

Witajcie Moi Drodzy,

Mamy to! :) Majówka okazała się doskonałym momentem na dokończenie zaległych tematów,
z albumem ze studniówki włącznie. Jak pisałam dwa posty wcześniej, była to kwestia sklecenia okładki. Zawartość czekała cierpliwie cztery miesiące.




Bardzo dobrze się złożyło, ponieważ nie będzie już mnie to "drapało" z tyłu głowy. :) Niedokończone sprawy, chcąc nie chcąc, trochę męczą. :)




Na koniec chciałam pokazać Wam jakie apetyczne papiery dostałam od koleżanki. :)




Macie jakieś pomysły, co można by z nich zmajstrować? Chętnie przeczytam Wasze propozycje
w komentarzu. :)

Pozdrawiam serdecznie,

Karolina

sobota, 22 kwietnia 2017

Album osiemnastkowy (kiedy to było...)

Witajcie Moi Drodzy,

pamiętacie jak pisałam dwa miesiące temu, że styczeń spędziłam dłubiąc w papierze? Pokazałam Wam ramkę z molem książkowym i w sumie na tym temat się zakończył. Spieszę jednak poinformować, że to nie było wszystko. :)

Wraz z nowym rokiem postawiłam sobie dość wymagający cel - uporządkować zdjęcia, które zebrały się na dysku twardym na przestrzeni ostatnich mniej więcej 10 lat, następnie wybrać po 30-40 maksymalnie z różnych wyjazdów, okazji i je wywołać. Pierwszy etap mam już za sobą, choć przekopanie się przez ok 10 tysięcy zdjęć było niemałym wyzwaniem. :)
W międzyczasie znalazłam już dawno wywołane zdjęcia z mojej osiemnastki, które leżały luzem w jakimś pudełku. Uznałam,że tak być nie może. Pozbierałam po domu tekturę, papiery różnej maści i wzięłam się do pracy. :)


Jako, że byłam czasowa, zrobienie całości zajęło mi niecały tydzień. Nie miałam gotowego albumu dedykowanego scraperom, jest to praca od A do Z wykonana samodzielnie. Zajęcie mocno absorbujące ale jaka satysfakcja! :)

W szufladzie mam jeszcze jeden album, tym razem studniówkowy. Niestety niedokończony, ponieważ nie mam zupełnie pomysłu na okładkę i tak leżakuje już czwarty miesiąc. Mam nadzieję jednak, że w końcu coś "zakwitnie" i również Wam go pokażę. :)

Pozdrawiam serdecznie,

Karolina

niedziela, 2 kwietnia 2017

Szkatułka z motylem

Witajcie Moi Drodzy,

Na wstępie chciałabym przywitać nowych obserwatorów! Tak pozytywny odzew po publikacji poprzedniego posta był dla mnie sporym zaskoczeniem. :) Dziękuję za tyle miłych słów!

Poniższa szkatułka również jest zaległa - ozdobiłam ją na warsztatach z farb kredowych. Korzystając z ładnej pogody, sfotografowałam motyla w środowisku naturalnym. :)

Ornamenty były wykonane za pomocą szablonów, motyl zaś naniesiony techniką decoupage. Uwieńczeniem pracy jest koronka obejmująca całą szkatułkę. Korzystałyśmy z farb kredowych Daily Art oraz bezbarwnego wosku Pentart. Jako, że warsztaty odbyły się już dawno, nie pamiętam kolorów farb. Według wzorników znalezionych w sieci, przypuszczam, że poza bielą użyłam Pastel Violet. :) Wosku nie da się zapomnieć, ze względu na... zapach! Pachnie jak pomarańcza, to nie żart. :)

Pozostając w temacie owadów, pokażę Wam najfajniejsze zdjęcie motyla jakie kiedykolwiek udało mi się zrobić. Cała sytuacja miała miejsce na początku sierpnia dwa lata temu w moim ulubionym rogowskim Arboretum. Byłam tam pierwszy raz. Oszołomił mnie urok miejsca oraz mnogość motyli kolorów wszelakich - raj dla lepido-fanatyków. :) Uwiecznienie siedzących motyli wymaga ostrożności ale nie jest specjalnie trudne. Co powiecie na to? :)


Motyl frunął w kierunku kwiatu i, jak widać na zdjęciu, rozwinął ssawkę. :) Technicznie może nie jest idealne ale dla mnie ma ogromną wartość, właśnie za TEN moment. :)

Pozdrawiam serdecznie!

Karolina

środa, 29 marca 2017

Zaległy wianek z kanzashi

Witajcie Moi Drodzy,

porządkując fotografie na dysku zewnętrznym, natrafiłam na wykonany w ubiegłym roku wianek z papierowej wikliny. Ozdobiłam go satynowymi, niebiesko-granatowymi kwiatami kanzashi i podarowałam przyjaciółce na urodziny. :)

Ciekawostką jest historia kanzashi - wywodzi się z Japonii i jest to tradycyjna jedwabna ozdoba noszona we włosach przez młode kobiety uczące się na Gejsze, czyli Maiko. :)

https://pl.pinterest.com/pin/564990715723694431/; https://pl.pinterest.com/pin/359162139013034217/; https://pl.pinterest.com/pin/97882991873848538/

Zachwyca kolorystyką i bogatą formą, prawda? :) Zawsze uważałam, że wszystko, co najlepsze pochodzi z natury. Kanzashi jest tego świetnym dowodem. :)

Pozdrawiam serdecznie,

Karolina

niedziela, 19 marca 2017

DIY: Wielkanocna podusia / "praca" szuka człowieka! :)

Witajcie Moi Drodzy (drugi raz w tym dniu :) ),

oj, przepełnia mnie szczęście i energia do działania a to w związku z moim trzecim gościnnym wystąpieniem na łamach DIY Home. :) Nawet nie zdajecie sobie sprawy, ile frajdy jest zarówno w samym oczekiwaniu na kolejny numer, jak i w momencie gdy Edytka wysyła do mnie zredagowany tekst, okładkę i informację, że magazyn właśnie ujrzał światło dzienne. :) Tym razem przygotowałam dla Was pomysł na odświeżenie poszewek na poduszki. Szablon zajączka możecie pobrać stąd.


 Żeby króliczek nie czuł się samotny, do pary powstał z drugi, z zieloną kokardką. Dodatkowo zrobiłam jeszcze poduszkę o innym wzorze a zamiast wstążki doczepiłam puchaty ogonek. :)


Zapraszam także do zapoznania się z całym numerem, jak zawsze ciekawych treści co niemiara. :)

https://issuu.com/jabloniee/docs/diyhome6

Ogłoszenie drobne! :) Cały czas trwa nabór w szeregi naszej redakcji!

Edyta z bloga Pracownia Jabłoniee rozpoczyna pracę nad kolejnym, letnim numerem i zaprasza wszystkich chętnych do współtworzenia magazynu. Jeżeli chcesz wziąć udział w tym ciekawym przedsięwzięciu, napisz na jabloniee@gmail.com lub redakcja@diyhome.pl. :)

Pozdrawiam serdecznie,

Karolina
 

piątek, 17 lutego 2017

After Walentynki :)

Witajcie Moi Drodzy,

nie, nie zapomniałam o Was. :) Styczeń to był dla mnie wyjątkowo trudny czas i, kolokwialnie mówiąc, przeciekł mi przez palce. W ramach autoterapii sporo tworzyłam w papierze,
bo "cierpliwy jest i wszystko przyjmie". :) Niewielki odcinek pozostał do mety także sądzę,
że w niedługim czasie będę mogła napisać coś więcej i (naturalnie) pokazać. :)

Póki co przychodzę z walentynkowym wiankiem, na którym próżno szukać serduszek.
Da się? Tak! :)






Inspirację znalazłam na jednym z zagranicznych blogów, niestety nie jestem w stanie podać linka źródłowego. Pamiętam za to, iż tamten wieniec był słusznych rozmiarów i został powieszony na drzwiach frontowych z okazji Halloween. :) Największym sekretem wianka jest dobór wstążek - im więcej różnorodnych faktur, deseni i odcieni wybranych przez nas kolorów, tym lepiej. :)
By praca była kompletna, narysowałam napis markerem na grubym papierze, wycięłam
i przymocowałam szpilkami.

Żeby nie było, że serca zbojkotowałam zupełnie, dowód poniżej. ;)


Jeżeli podoba Ci się wzór na kubku, mam dobrą wiadomość. Możesz zrobić podobny samodzielnie! :) W ubiegłym roku napisałam o tym dla DIY Home - odnośnik do całego magazynu na bocznym pasku i jest to numer 1/2016 lub bezpośrednio do mojego posta tutaj. Zapraszam. :)

Pozdrawiam serdecznie,

Karolina


czwartek, 15 września 2016

Wina, wina, wina dajcie

Witajcie Moi Drodzy,

jeszcze przez chwilę pozostańmy w temacie ślubów. :) Skrzyneczkę na wino wykonałam na prośbę przyjaciółki. Trafi ona do Nowożeńców (wraz z zawartością) w nadchodzący weekend.

Jako, że nie jestem zbytnio obeznana w technice transferowej, a nie miałam czasu na eksperymenty podwyższonego ryzyka, pozostawiłam ją bez personalizacji. By uczynić motyw ciekawszym, wycieniowałam cały wzór. Efekt końcowy dopełniły zarówno uroczy dekor z bicyklem w roli głównej, jak i garść półperełek.


 

W tym miejscu powinno pojawić się jeszcze kilka słów ode mnie. Niestety, mimo względnie wczesnej pory, jestem tak śmiertelnie śpiąca, że lada moment zasnę na klawiaturze. Nie pozostaje mi zatem nic innego, jak życzyć Wam (i sobie) dobrej nocy. :)

Pozdrawiam serdecznie,

Karolina


niedziela, 7 sierpnia 2016

Ordnung muss sein

Witajcie Moi Drodzy,

być może część z Was pamięta różany komplet, który pokazywałam w ubiegłym roku. :) Jeżeli nie, kliknijcie na wytłuszczony napis, a zostaniecie przeniesieni do wspomnianego posta.

Na początku roku zaczęłam stawiać pierwsze kroki w papierowej wiklinie. Po koszyku wykonanym na warsztatach, przyszedł czas na zrealizowanie czegoś "z pamięci". Była to swego rodzaju wprawka, która wyszła trochę krzywa, ale od czterech miesięcy cieszy moje oczy i spełnia powierzone zadanie. :)


Od zawsze zostawiałam różne drobiazgi lub niewielkie kosmetyki na podłodze przy szafce nocnej, tak by były pod ręką. Nie wyglądało to jednak zbyt estetycznie. Teraz prezentuje się wszystko o niebo lepiej i wpisało się w stylistykę wcześniej opisanego kompletu. :) Czy na tym poprzestanę? Sądzę, że nie, uwielbiam ten wzór a wiem, że jeszcze parę takich róż mi zostało. :)

Pozdrawiam serdecznie,

Karolina

piątek, 5 sierpnia 2016

Świeża porcja scrapków (różne okazje)

Witajcie Moi Drodzy,

lato w pełni, połowa wakacji za nami. Mam nadzieję, że w ten czas w pełni korzystacie z uroków otaczającego świata. :)

Zebrałam dzisiaj moje prace, stworzone na przestrzeni czerwca i lipca. Wszystkie trafiły już do rąk zainteresowanych, także nadeszła pora na ich publikację. Bardzo dziękuję Panu Inżynierowi oraz Rodzicom Dzieci (z dzisiejszego posta, jak i poprzedniego) za zgodę na publikację wizerunku. :)

Pamiątka Chrztu Świętego Aleksandry Marii, bo kto powiedział, że takowa musi być poważna? :)


Ola i Piotruś w tradycyjnych strojach opoczańskich. Zdjęcia zostały wykonane przed przeprowadzką rodziny na Podkarpacie. Z tego, co wiem, ramki stoją na honorowych miejscach u dziadków. :)


Na koniec inż. Michał i ramka, którą z Ukochanym złożyłam na jego ręce wraz z gratulacjami obrony dyplomu.


Po głowie snuje mi się pewien pomysł na nową taką tabliczkę. Dawno nie robiłam żadnego diy, może to pewien znak? :)

Pozdrawiam wakacyjnie,

Karolina

piątek, 25 marca 2016

Jeszcze zdążyłam

Witajcie Moi Drodzy,

Miałam już nie robić żadnych ozdób świątecznych ale w swojej rupieciarni znalazłam styropianową obręcz i końcówki dwóch tasiemek. Dołożywszy kurczaka, piórka i ozdobne jajeczka, stworzyłam na szybko taką oto dekorację. :)


Mam już także gotową słodką ozdobę na stół. Mazurki piekłam dopiero drugi raz. Nie wiem jak wcześniej mogliśmy obywać się bez tego typowo wielkanocnego przysmaku? :) O ile w ubiegłym roku wykorzystałam do udekorowania gotowe opłatkowe kwiatuszki, tym razem sięgnęłam po lukier plastyczny. Wszystkie elementy barwiłam samodzielnie, dzielnie zagniatałam, wałkowałam i wycinałam odręcznie. :) Detale dodałam pisakami. Jeżeli chodzi o smak - na spód trafił dżem porzeczkowy a polany został roztopioną mleczną czekoladą, wymieszaną z odrobiną mleka. :) Czekoladowy zapach czuć z daleka!


Malowanie pisanek jeszcze przede mną. Próbujemy z bratem póki co rozwikłać dylemat "jak?". :) Jeszcze raz życzę Wam Wszystkim Wesołych Świąt. :) 

Pozdrawiam serdecznie

Karolina