Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wystrój wnętrz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wystrój wnętrz. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 30 lipca 2019

Warsaw Gift & Deco Show 2019

Witajcie Moi Drodzy,

wiele wody upłynęło w Wiśle od zakończenia targów Warsaw Gift & Deco Show. Przekonałam się kolejny raz, że jeżeli nie opiszę relacji "na gorąco", przekładam to w nieskończoność. Nieuchronny upływ czasu nie zatarł jednak pozytywnych emocji i zachwytów, jakich tamtego dnia doświadczyłam. :)

Nadarzyński Ptak po raz pierwszy gościł wystawców z rynku dekoracyjno - upominkowego.
Było dużo i jeszcze więcej handmade, czyli (krótko rzecz ujmując) byłam w swoim żywiole. :)
Wraz ze swoim asortymentem wystawili się producenci materiałow do scrapbookingu -
Laserowe Love, Piątek Trzynastego, Altair Art, Mintay Papers - którzy przy okazji prowadzili twórcze warsztaty. Załapałam się na warsztat z Laserowe Love ale o tym później. :)
Pasjonaci handmade mogli zaopatrzyć się również w kanwy, różnokrakie koraliki, zestawy
do malowania po numerach... Generalnie na targach była możliwość nabycia gotowego produktu
jak i elementów do przygotowania czegoś własnoręcznie. :)

Tradycyjnie przygotowałam dla Was swoją listę TOP, dokładnie TOP 6 - kolejność zgodna
z wędrówką po taragch. :)

Avocado Pracownia Twórcza (www.avocadopt.com)

Ledwo przekroczyłam próg i zostałam obalona na ziemię! Gdańska pracownia pokazuje nam to, czego nie widać - mapy mórz czy mazurskich jezior, gdzie woda nie jest płaską, niebieską plamą, lecz odsłania sekrety kryjące się pod jej lustrem. Podróże palcem po mapie nabierają zupełnie innego wymiaru. Sam projekt potrafi powstawać przez wiele długich miesięcy, ale jak już wymyślą i zrealizują, to czapki z głów! :) W ofercie pracownia posiada również wspaniałe lampy w ksztalcie wielorybów oraz misterne mandale, zajrzyjcie koniecznie!



Malik Ceramik (www.malikceramik.pl)

Poranna kawa jeszcze nigdy nie była tak luksusowym rytuałem. Wyobraźcie sobie, że ulubiony napój pijecie ze zgrabnego porcelanowego kubka, który wykończony został prawdziwym złotem... :) Brzmi niesamowicie, prawda? Więcej, takie cuda są możliwe dzięki Malik Ceramik! Fantastyczny pomysł na prezent (za niewielką dopłatą można upominek spersonalizować)
oraz bardzo, bardzo modny dodatek do każdej kuchni. :)


Karolina Bożena Urbańska (www.karolinabozenaurbanska.com)

Trudno było przejść obojętnie obok miniaturowych mix-mediowych abstrakcji. Prezentują się niesamowicie zarówno jako samodzielne obrazy, jak i cykl. Niewielkie rozmary, różnorodna kolorystyka i proste obramowanie umożliwiają bezproblemowe dopasowanie do wnętrza, niezależnie od tego, czy ktoś lubi bezpieczne zestawienia czy na zasadzie kontrastu. :)
Od siebie polecam to drugie - przytuliłam dwie niebieskie miniatrury do pomarańczowych ścian.
Z tyłu głowy zaś mam cały czas myśl o zestawieniu ich w tryptyk. :)


Bindka (www.bindka.com)

Bardzo żałuję, że nie miałam możliwości porozmawiania z atystami, jednakże wokół stoiska był cały czas ruch. :) Nie dziwi mnie to, ponieważ męska galanteria wspięła się na zupełnie nowy poziom. Nigdy wcześniej nie widziałam drewnianych a zarazem elastycznych krawatów.
Wraz z muchami, spinkami i klamrami do pasków tworzą stolarskie perełki (są robione w 100% ręcznie!). To już nie tylko rzemiosło, to sztuka przez duże S.

Well Done Dobre Rzeczy (www.welldone.co/pl/)

Well Done nie jest pracownią artystyczną, lecz projektem Fundacji Być Razem. Po raz pierwszy zetknęłam się z marką jeszcze przed targami - podkładowca (pierwsze zdjęcie) prezentowana jest w Galerii Wzornictwa Polskiego w warszawskim Muzeum Narodowym. Już wtedy zaciekawił mnie zarówno sam pomysł na podkładki, jak i wykonanie. :) Na targach zaś był doskonałym pretekstem do zainicjowania rozmowy z wystawcą. :) Działania Fundacji obejmują aktywizację osób bezrobotnych - to właśnie ci ludzie powołują do życia projekty stworzone przez młodych artystów. :) W skrócie opisałabym to jako win-win i jeszcze raz win. Jako trzeci wygrywa nabywca nie tylko wchodząc w posiadanie oryginalnego przedmiotu, lecz również wspierając postulaty Fundacji.



Linden (www.lindenwood.eu/pl/klocki/)

Ciężko się rozpisać na temat drewnianych klocków - to jest poprostu zabawka, z której nigdy się nie wyrasta. :) Szczególnie, jak można budować takie konstrukcje. :)


Jak wspomniałam na początku, w czas spędzony na targach wplotłam scrap warsztaty z Laserowe Love. :) Wraz z kilkoma innymi osobami wykonałam soczysty, letni layout na płycie HDF
z użyciem kolekcji Watermelon Summer i Watermelon Friends - mniej więcej w tamtym czasie miały swoja premierę. :) Było bardzo sympatycznie!


W tym miejscu dobiega końca spisywana od wczoraj opowieść. Co Wam spodobało się najbardziej? Najbliższe targi - Warsaw Home Expo, po raz czwarty. :) Bilet na 6-go października czeka już od czerwca. :)

Pozdrawiam serdecznie!

Karolina

niedziela, 3 marca 2019

Home Design Łódź 2019

Witajcie Moi Drodzy,

nie byłam pewna, czy uda mi się dotrzeć na targi Home Design, ponieważ chorowanie wyszło mi trochę za mocno. :) Chociaż wróciłam w środę do pracy, na wszelki wypadek zgłosiłam się przedwczoraj na kontrol (wszystko przez dość męczący chwilami kaszel). Na szczęście nic poważnego się nie dzieje - przepisany syrop i odrobina cierpliwości. :)


Targi Home Design odbyły się w Atlas Arenie równocześnie z największymi łódzkimi Targami Nieruchomości i Budowy Domu. Przełożyło się to na ilość wystawców z branży - większość stanowili deweloperzy. Osoby chcące osiedlić się w Łodzi miały ogromny wybór mieszkań z rynku pierwotnego, a także domków jednorodzinnych. Jednym z ciekawszych spośród prezentowanych obiektów był Ilumino - najwyższy łódzki apartamentowiec (16 pięter). Część mieszkań posiada własny ogródek z widokiem na miasto, poza standarowymi rozwiązaniami tj. balkon czy loggia, wszyscy zaś dostęp do ogólnej strefy relaksu i placu zabaw. Udało mi się przechwycić plany mieszkań 3 oraz 4 pokojowych wraz z cenami - przykładowo za 3 pokoje z loggią (ok 53m2)
na 12 piętrze trzeba zapłacić prawie 390 000 zł. Za 4 pokoje, również z loggią (ok 82m2)
na 10 piętrze - 200 000 zł więcej.

Ilumino - widok ogólny makiety oraz zbliżenie na ogólnodostępną strefę relaksu. Swoją drogą podziwiam ludzi, którzy mają oko i rękę do robienia takich cudów. Tak, wewnątrz palą się światła!


Osoby, które mają już swoje własne "M" lub dom, mogły skorzystać z doradztwa wykwalifikowanych projektantów. :) Na targach pojawili się również przedstawiciele różnych banków z ofertą kredytów hipotecznych. Wystawiła się także moja uczelnia - Akademia Sztuk Pięknych im. Władysława Strzemińskiego. :) Miło było zobaczyć znajomą twarz opiekunki studiów podyplomowych. :)

Powróćmy teraz do samego Home Design. Wybór nie był tak szeroki jak w Nadarzynie
ale nie wyszłam zawiedziona. :) Moje TOP 5 - kolejność zgodna z trasą wędrówki po targach. :)

Villeroy&Bosch (www.villeroy-boch.pl)

Powszechnie znana marka pokazała przepiękne wolnostojące wanny oraz (ach!) kolorowe umywalki, które świetnie prezentowały się na tle tradacyjnej armatury łazienkowej. :)





tapety-sklep.com (www.tapety-sklep.com)

Oczarowało mnie bogactwo wzorów i detali (szczególnie szara tapeta w kwiaty, która na żywo wyglądała o wiele lepiej!). Co więcej, okazuje się, że w łazience już nie trzeba ograniczać się
do płytek oraz farb dedykowanych pomieszczeniom szczególnie narażonym na wilgoć.
Tapeta zaimpregnowana żywicą nada się nawet bezpośrednio pod prysznic!


Shaden - meble vintage (znajdziecie na FB @Shadeninteriordesign)

Niewielka pracownia z Piotrkowa Trybunalskiego, która wyszukuje, (w razie konieczności) poddaje renowacji i sprzedaje meble, przedmioty z duszą. :) Wiem, że wiele osób kocha vintage
i chętnie przygarnęłaby takie perełki. :)


Udekoruj Dom (www.udekorujdom.pl)

To zdjęcie wrzuciłam jeszcze wczoraj na IG. Poduszki mają wkrótce wejść do regularnej sprzedaży, na targach miały swój debiut. :) Design z przymrużeniem oka. :) Mój prywatny hit.


SisFox (www.sisfox.pl)

Znalazłam także coś dla fanów boho - makramy oraz szydełkowe drobiazgi tworzone przez siostrzany duet. :) Niech żyje handmade!



Wiecie co było dla mnie największą atrakcją targów? Możliwość posiedzenia na samym szczycie trybun. :) :) Obserwacja i nasłuchiwanie gwaru w miłym towarzystwie, w dodatku z wysokości, była szczególnym, kojącym doświadczeniem. :)


To by było na tyle. :) Kolejna planowana relacja już w maju - Warsaw Gift&Deco Show. :)
Póki co, cierpliwie czekam na rzut puli biletów. :)

Pozdrawiam serdecznie,

Karolina

środa, 20 lutego 2019

Haft diamentowy - hit czy kit?

Witajcie Moi Drodzy,

początkowo nie byłam przekonana to tej techniki - oglądałam w internecie gotowe dzieła, które szczególnie nie różniły się od tradycyjnego haftu - konie w galopie, kompozycje kwiatowe, kotki, pieski... Nie, nie, jeszcze raz nie. Kompletnie nie moja bajka, jeszcze ten połysk...

Dość nieoczekiwanie przyszedł dzień, w którym postanowiałam zaryzykować zakup zestawu
do haftu diamentowego - na Pasarcie znalazłam nowocześniejsze interpretacje diamentowej mozaiki, które z miejsca przypadły mi do gustu. Na swój "pierwszy raz" wybrałam multikolorową :) zebrę.

Przesyłka dotarła do mnie bardzo szybko, w bąbelkowej kopercie. W środku znalazłam obrazek na kanwie, posegregowane kolorystycznie i opisane diamenciki oraz narzędzia - tackę, klej
i specjalny długopis do chwytania naszych kryształków. Chociaż technika określana jest jako haft, z haftem wspólną ma tylko i wyłacznie kanwę. :) Cała zabawa polega na wyklejeniu obrazka według schematu.


Technika jest dziecinnie łatwa i bardzo wciągająca. Wymaga precyzji i pełnego skupienia, przez co łatwo można przy niej zapomnieć o troskach dnia codziennego. Dla dzieci zaś będzie świetnym ćwiczeniem zdolności manulanych oraz cierpliwości. :)

Wykończenie pracy (faktyczny wymiar obrazka to 19,5 x 15 cm) zajęło mi około 7 godzin. Całość ładnie się mieni, co najlepiej widać na filmie. :)


Pozostaje tylko oprawienie i dodanie pass-partout. :) Czy mozaika jest hitem czy kitem -
w ostatecznym rozrachunku wszystko jest kwestią gustu. W moim przypadku potrzebne były wzory zbliżone do grafik, by dać tej technice szansę. :) Jestem zadowolona z takiego obrotu spraw i prawdopodobnie sięgnę jeszcze po jakiś zestaw w przyszłości. :)

Pozdrawiam serdecznie,

Karolina

niedziela, 17 lutego 2019

DIY: Flower Box z różyczkami

Witajcie Moi Drodzy,

większość kobiet kocha kwiaty, ja również nie jestem wyjątkiem. :) Z okazji Walentynek, postanowiłam sprawić sobie drobną przyjemność. Niewielkim nakładem pracy i równie niskim kosztem wykonałam własnego flower boxa - dokładnie takiego, jakiego zapragnęłam. :)

materiały:
tekturowe, walcowate pudełko z pokrywką - zostało mi jeszcze ze świąt - 0 zł
gąbka florystyczna do kompozycji mokrych (zielona) + folia florystyczna - 4 zł
dwa bukiety róż z dyskontu z owadem ;) - ok 15 zł, wykorzystałam 15 szt
sekator lub ostre nożyczki

Gąbkę docięłam do wymiaru pudełka, następnie wrzuciłam na parę godzin do miski z wodą. Mokrą ułożyłam na folii, całość włożyłam do pudełka. Różom odjęłam liście i skróciłam łodygi tak, by po umieszczeniu kwiatów w gąbce, wystawała sama główka. Ułożyłam ścisłą kompozycję, na końcu obcięłam nadmiar folii. :)

Pomysł jest bardzo uniwersalny. Tak przygotowanym bukietem możemy ozdobić parapet/stół
lub obdarować drugą osobę przy wielu okazjach - z życzeniami, w ramach podziękowania,
na przeprosiny. :) Nietuzinkowy upominek zawsze jest mile widziany. :)

Pozdrawiam serdecznie,

Karolina

sobota, 26 stycznia 2019

Malowanie po numerach z Artimento

Witajcie Moi Drodzy,

Namalowanie mojego Radosnego Przyjaciela zajęło mi prawie rok. Czuję ogromną satysfakcję, że wytrwałam, pomimo częstych i bardzo długich przerw. :) Teraz chciałam podzielić się z Wami wrażeniami z użytkowania zestawu zamówionego w Artimento.

Mniej więcej w czasie tworzenia projektu dyplomowego na ASP, zafascynował mnie mutlikolor. Choć może wydawać się agresywny, nie wszędzie pasuje i nie każdemu odpowiada, mnie fascynuje do dziś. To był główny powód, dla którego wybralam akurat ten obraz, choć wiedziałam, że w ówczesnej ofercie Artimento był jednym z trudniejszych.

Zamówienie przyjechało do mnie szybciutko, w tekturowej teczce.

Na zestaw składało się podobrazie ze szkicem o wymiarach 50x40 cm, trzy pędzelki o różnej grubości (mi najbardziej przydał się najcieńszy :) ), 20 ponumerowanych pojemniczków
z farbami akrylowymi, BARDZO przydatny (szczególnie pod koniec) schemat obrazu na osobnej kartce oraz haczyki do zawieszenia gotowego dzieła (mi gdzieś przez rok najpewniej zginęły
ale to nic :) ).

Jak możecie zobaczyć, pola w moim obrazie w 90% były bardzo drobne. Dołączony schemat
był nieoceniony, gdy zamalowałam ich znaczną część - gdzieniegdzie numery były wręcz mikroskopijne lub umieszczone w takim miejscu, że w trakcie wypełniania sąsiednich pól,
zostały przykryte farbą.

Początkowo zastanawiałam się, czy nie poskąpiono farb, jednakże bez obaw. :) Niestety wspominając o farbach, nie mogę przemilczeć jednej kwestii. Od razu uprzedzam, że nie mam porównania z innymi zestawami. W moim cześć kolorów od nowości różniła się jakością - sprawiały wrażenie starych. Po dłużej przerwie jeden nadawał się tylko do wyrzucenia, ponieważ zrobił się gumowaty. Zastąpiłam go autorską mieszanką własnych farb. Z dwóch innych udało mi się jeszcze coś wycisnąć po nalaniu wody i odstawieniu na jakiś czas. To bardzo duży minus,
tym bardziej, że sama mam farby, które mają już wiele miesięcy i nic z nimi się nie dzieje.
To zajęcie powinno relaskować a nie frustrować błahostkami. :)


Ogólnie zakup oceniam na plus, ponieważ mając niewielki talent malarski, mogłam stworzyć ładną dekorację do wnętrza. Pędzlami malowało się bardzo dobrze, samo podobrazie zostało starannie przymocowane do drewnianej ramy. Artimento posiada obrazy o różnym stopniu skomplikowania oraz różnorodnej tematyce, także każdy może wybrać coś dla siebie. Moim zdaniem, jest to bardzo fajny i oryginalny pomysł na prezent, zarówno dla dorosłych,
jak i starszych dzieci.

Na koniec krótkie podsumowanie:
Radosny Przyjaciel powstawał od lutego 2018 do stycznia 2019.
Ilość dni - 23
Godzinowo - 36,5 godz, średnio 1,5 godz na dzień

Genaralnie ogarnęłabym się w miesiąc. Nevermind. :) :)

Pozdrawiam serdecznie,

Karolina

sobota, 19 stycznia 2019

Zakochany layout

Witajcie Moi Drodzy,

Z początkiem stycznia w Laserowe Love miały premierę dwie kolekcje - delikatne, bardzo komunijne (ale nie tylko) First Love oraz energetyczne, pełne miłości Love Llama.
Arkusz z zakochanymi lamami na różowym tle zainspirował mnie do stworzenia LO dla mojej drogiej Przyjaciółki. :)


zdjęcie niestety nie oddaje ogólnego wrażenia
To mój pierwszy layout z prawdziwego zdarzenia. :) Do jego stworzenia, poza elementami
z kolekcji, posłużył mi szablon malarski w romby i trochę pasującej do całości farby w dwóch kolorach oraz napisy, które dostałam kiedyś od innej koleżanki. :)

Przymierzam się do czegoś podobnego dla siebie, waham się jeszcze tylko czy wybrać akrusz
z beżowym tłem czy zielonym. :)

Pozdrawiam serdecznie,

Karolina

czwartek, 20 grudnia 2018

DIY: Świat w kuli - bombka 3D

Witajcie Moi Drodzy,

Pod koniec listopada udało mi się wyrwać na babski wieczorek w skierniewickiej Przestrzeni Twórczej, gdzie zamykałyśmy kawałek świata w bombce z pleksiglasu. :) Nie była to moja pierwsza styczność z techniką, podobne robiłam już pięć lat wcześniej, na początku swojej blogowej przygody. Efekty możecie obejrzeć tutaj i tutaj. Dużo mniejszy format, z elementów, które miałam pod ręką - jakieś kamyczki, kawałek folii na staw, choinki z modeliny... :)
Kurcze, ale fajnie się to wspomina. :) W Przestrzeni mogłam skorzystać z dedykowanych materiałów, przy okazji napić się pysznej kawy, zjeść ciasteczka i przy dobrej muzyce spędzić trochę czasu z ludźmi o tej samej fazie. :) Dla mnie jest to właśnie clou warsztatów -
nie zawsze chodzi o nauczenie się czegoś nowego. :)


Na samym dole są wszystkie prace, byłyśmy w bardzo kameralnym gronie. :) Niektórzy zaś pewnie widzieli mój post na IG, jak dodać sobie +10 do wieku, bazując na zdjęciu w górnym prawym rogu. :)

Warsztaty właśnie zainspirowały mnie do stworzenia DIY na potrzeby nowego numeru DIY Home. Pomysłów było więcej ale niestety, jak to z reguły bywa, czas za nic nie chce bardziej się rozciągnąć a śpię i tak niewiele. :) :) W mojej kuli możecie zobaczyć kawałek lasu, z dziką zwierzyną w roli głównej. :) Bombki 3D przyjmą wszystko, naprawdę. :)

Ten i inne pomysły możecie sobie dokładnie obejrzeć po klinkięciu w okładkę. :)
Co nowego dla Was przygotowałyśmy? Chociażby pomysly na aranżację stołu i ustrojenie choinki,
wianki z naturalnych materiałów, czy pachnące jabłkami świeczniki. :)

https://issuu.com/jabloniee/docs/diyhome_9_ok

Czy jeszcze się spotkamy przed świętami? Na IG na pewno! Nie wiem jak na blogu. Rozglądam się uważnie i widzę, że nie pokazałam Wam jednego wianka, który już zrobiłam ponad miesiąc temu. W sumie to byłby ciekawy materiał na DIY... :) Ale nie, odpocząć też trochę trzeba. :)
Tak na zaś...

Radosnych Świat Bożego Narodzenia Wam życzę!


Karolina

środa, 17 października 2018

Obrodziło

Witajcie Moi Drodzy,

Nie jestem pewna czy chęć uszycia materiałowych dyń przyspieszyła działania związane
z generalnymi porządkami w szafie, czy też są one następstwem tychże porządków. :) Korzystając z pięknej aury w miniony weekend i odrobiny spokoju po zabieganym tygodniu, przerobiłam starą sukienkę i dawno zapomniany bezrękawnik na jesienne dekoracje.
Nasza kotka twardo (przede wszystkim śpiąc :) ) dotrzymywała mi w tym czasie towarzystwa. :)


Kolega z pracy stwierdził, że sweterkowe dynie wyglądają bardziej jak czosnek. Trudno się z nim nie zgodzić, jednakże obstawiam dalej przy swojej wersji. :) :)

Pozdrawiam serdecznie,

Karolina

sobota, 13 października 2018

Warsaw Home Expo 2018

Witajcie Moi Drodzy,

zgodnie z obietnicą złożoną na IG, publikuję po raz kolejny relację z międzynarodowych targów wnętrzarskich Warsaw Home Expo. :)

Wydarzenie już na stałe wpisało się w kalendarz imprez odbywających się w nadarzyńskim Ptaku. Jest obecnie jednym z największych tego typu w Polsce i na świecie. Mam ogromne szczęście,
że mieszkam niedaleko - przy trwającym od dwóch lat remoncie trasy katowickiej, przejazd zajmuje mi nieco ponad 30 minut. W przyszłości będzie pewnie nawet o połowę krócej. :)

Uzbrojona w naładowany telefon, dobry humor i wygodne buty (tym razem nie byłam ograniczona czasowo, a pod targi przygotowano aż pięć hal!), wybrałam się na niedzielną wycieczkę. Poprzeczka została postawiona dużo wyżej niż oczekiwałam. Byłam totalnie zachwycona, zarówno organizacją, wyglądem stoisk, jak i różnymi smaczkami, których nie zaobserwowałam w poprzednich latach.

W trakcie targów miałam przyjemność wysłuchać panelu dyskusyjnego, podczas którego eksperci od projektowania użytkowego oraz znani projektanci zastanawiali się, jak w myśleniu o designie nie zgubić człowieka. Punktem wyjścia były słowa Tomka Rygalika "Przedmioty, które wnoszą
do naszego życia tylko nadmiar, bardziej puszą się niż odpowiadają naszym potrzebom, sprawiają, że się gubimy." Pokłosiem powyższych rozważań jest kampania Zaprojektowane
po ludzku
, zaś od dziś firma Amica wraz z Gazetą Wyborczą rozpoczęła konkus o tej tematyce. Zwycięzca otrzyma specjalny znak jakości, będący równocześnie logo całej akcji.



Nie wspominam o tym przypadkowo. Spacerując między stoiskami odniosłam wrażenie,
że organizatorzy słowa pana Rygalika wzięli sobie do serca, że przyłożono ogromną wagę,
by odwiedzający nie doświadczyli nadmiaru. W porównaniu z ubiegłymi edycjami, zauważalny
był szczególny rodzaj porządku. Wiele zdjęć, jakie wykonałam, wygląda jak żywcem wyciętych
z magazynów o projektownaiu wnętrz. Zapewne widzicie to oczami wyobraźni - rozmieszczenie mebli, wykorzystane kolory. Przyznaję, że po powrocie z targów badziej odczuwałam zmęcznie fizyczne niż psychiczne, wynikające z nadmiaru bodźców. Estetyka pierwsza klasa - przykłady poniżej.

Comfort Meble; Moma Studio; Take Me Home; Zieta
Wzorem roku ubiegłego postanowiłam wypunktować to, co szczególnie zwróciło moją uwagę. :) Wyszło subiektywne TOP 10. Kolejność zupełnie przypadkowa. :)

Little Lights (www.littlelights.pl)

Po raz pierwszy ujrzałam prace tej rodzinnej, krakowskiej pracowni na jednej z grup rękodzielniczych. Z marszu pokochałam je całym sercem! Bardzo się ucieszyłam, gdy dowiedziałam się, że Little Lights zawita do Nadarzyna i będę mogła obejrzeć te cuda na żywo. Przepiękne drewniane lampy, których próżno szukać gdzie indziej!

Foonka (www.foonka.store)

Tekstylia o fotorealistycznych nadrukach. Nie trzeba wybierać się w podróż, gdy się chce swobodnie wyciągnąć na alpejskiej łące, plaży lub słomie. Co więcej, jak dobrze poszukacie, znajdziecie małych lokatorów w ich naturalnych środowiskach! :)

Lorens&Lorens (www.lorenslorens.pl)

Biurko Cloud zbudowane z conajmniej trzech heksagonalnych modułów. Wybrane moduły mogą stanowić tajne skrytki, otwierane manualnie za pomocą siłowników lub sterowane specjalnie zaprojektowaną aplikacją z hasłem. :)


MEBS Meble Gdańskie (www.mebs.pl)

Najbardziej unikalny wystawca na targach. Meble i dekoracje ręcznie rzeźbione, wyłącznie
na indywidualne zamówienie. Gratka dla prawdziwych koneserów, którzy są w stanie poczekać
na realizację projektu wiele miesięcy.  Na moje pytanie o zlecenie, który najbardziej zapadło
w pamięć, usłyszałam, iż była to zabudowa kominka z personifikacjami czterech pór roku,
a przedstawione postaci miały mieć twarz zmarłej ukochanej klienta. Wartością dodaną byli panowie, którzy na żywo wykonywali poszczególne etapy projektu - rysunek, snycerstwo oraz malarstwo. Jeszcze na studiach na ASP miałam szansę zajrzeć do środka pracowni renowacji
w Tuszynie oraz spróbować sztuki snycerskiej. Może dlatego pracownia MEBS wywołała we mnie tyle pozytywnych emocji. Muszę kiedyś o tym napisać. :)




dyplom magisterski Ewy Kurowskiej Gotowalnia - meble kobiece z natury; ASP Gdańsk

Pierwsze, na co zwróciłam uwagę, to kształ mebla - zgrabny, lekki, bardzo kobiecy o pięknym naturalnym kolorze. Bardzo podoba mi się oświetlenie lustra, które równomiernie oświetla przeglądającą się w nim osobę, niwelując cienie. Lustro ma jeszcze jedną zaskakującą cechę, zobaczcie na filmie! :)


Szufladki również można dowolnie przekładać. :)

Selsey (www.selsey.pl)

Nie tyle całokształ producenta, co ten jeden konkretny stół - Swing. Co może być innowacyjnego w stole, zapytacie? Zobaczcie, mi szczena opadła do samej ziemi. :) :)


Belldeco (www.belldeco.pl)

Prosty materiał, bogata forma - wiszące lampy z drewnianych koralików z daleka zwracają
na siebie uwagę. :)


Rosenthal (www.rosenthal.pl)

Manufakturę porcelany i dom mody połączyło 25 lat współnych projektów (Rosenthal meets Versace). Jednym z ciekawszych jest wzór sukni, zaprojektowany przez Donatellę Versace dla Jennifer Lopez na ceremonię rozdania nagród Grammy w 2000 r., który pojawił się na kolekcji Jungle.

Fameg (www.fameg.pl)

Radomski producent mebli giętkich przybliżył proces tradycyjnego rzemiosła, zapoczątkowanego w XIX w przez Michaela Thoneta - drewno rozmiękczane jest poprzez gotowanie w parze wodnej, następnie suszone w specjalnych metalowych ramach. :) Filmik jest bardzo krótki (1m 08s ), niestety musiałam podzielić go na dwie części - dla Bloggera całość była "za ciężka".




Koziol (www.koziol-shop.pl)

Naczynia stworzone z materiału na bazie celulozy, przez co są trwałe i w pełni recyklingowalne, niezniszczalne szkło nie-szkło oraz praktyczny design, który pozwala zaoszczędzić miejsce.
Czego chcieć więcej? :) Uprzedzając ewentualne pytania - tak, kieliszek był przeze mnie bity własnoręcznie, jednakże nic się niepożądanego nie wydarzyło. :)

Tym o to sposobem dotarliśmy do końca opowieści o Warsaw Home Expo 2018. :) Przekrój tematyczny jest bardzo szeroki, zdecydowanie każdy może znaleźć coś dla siebie. :)
Znana jest data przyszłorocznych targów - 03-06/10/2019. Zajrzycie? :)

Pozdrawiam serdeczenie!

Karolina