sobota, 13 października 2018

Warsaw Home Expo 2018

Witajcie Moi Drodzy,

zgodnie z obietnicą złożoną na IG, publikuję po raz kolejny relację z międzynarodowych targów wnętrzarskich Warsaw Home Expo. :)

Wydarzenie już na stałe wpisało się w kalendarz imprez odbywających się w nadarzyńskim Ptaku. Jest obecnie jednym z największych tego typu w Polsce i na świecie. Mam ogromne szczęście,
że mieszkam niedaleko - przy trwającym od dwóch lat remoncie trasy katowickiej, przejazd zajmuje mi nieco ponad 30 minut. W przyszłości będzie pewnie nawet o połowę krócej. :)

Uzbrojona w naładowany telefon, dobry humor i wygodne buty (tym razem nie byłam ograniczona czasowo, a pod targi przygotowano aż pięć hal!), wybrałam się na niedzielną wycieczkę. Poprzeczka została postawiona dużo wyżej niż oczekiwałam. Byłam totalnie zachwycona, zarówno organizacją, wyglądem stoisk, jak i różnymi smaczkami, których nie zaobserwowałam w poprzednich latach.

W trakcie targów miałam przyjemność wysłuchać panelu dyskusyjnego, podczas którego eksperci od projektowania użytkowego oraz znani projektanci zastanawiali się, jak w myśleniu o designie nie zgubić człowieka. Punktem wyjścia były słowa Tomka Rygalika "Przedmioty, które wnoszą
do naszego życia tylko nadmiar, bardziej puszą się niż odpowiadają naszym potrzebom, sprawiają, że się gubimy." Pokłosiem powyższych rozważań jest kampania Zaprojektowane
po ludzku
, zaś od dziś firma Amica wraz z Gazetą Wyborczą rozpoczęła konkus o tej tematyce. Zwycięzca otrzyma specjalny znak jakości, będący równocześnie logo całej akcji.



Nie wspominam o tym przypadkowo. Spacerując między stoiskami odniosłam wrażenie,
że organizatorzy słowa pana Rygalika wzięli sobie do serca, że przyłożono ogromną wagę,
by odwiedzający nie doświadczyli nadmiaru. W porównaniu z ubiegłymi edycjami, zauważalny
był szczególny rodzaj porządku. Wiele zdjęć, jakie wykonałam, wygląda jak żywcem wyciętych
z magazynów o projektownaiu wnętrz. Zapewne widzicie to oczami wyobraźni - rozmieszczenie mebli, wykorzystane kolory. Przyznaję, że po powrocie z targów badziej odczuwałam zmęcznie fizyczne niż psychiczne, wynikające z nadmiaru bodźców. Estetyka pierwsza klasa - przykłady poniżej.

Comfort Meble; Moma Studio; Take Me Home; Zieta
Wzorem roku ubiegłego postanowiłam wypunktować to, co szczególnie zwróciło moją uwagę. :) Wyszło subiektywne TOP 10. Kolejność zupełnie przypadkowa. :)

Little Lights (www.littlelights.pl)

Po raz pierwszy ujrzałam prace tej rodzinnej, krakowskiej pracowni na jednej z grup rękodzielniczych. Z marszu pokochałam je całym sercem! Bardzo się ucieszyłam, gdy dowiedziałam się, że Little Lights zawita do Nadarzyna i będę mogła obejrzeć te cuda na żywo. Przepiękne drewniane lampy, których próżno szukać gdzie indziej!

Foonka (www.foonka.store)

Tekstylia o fotorealistycznych nadrukach. Nie trzeba wybierać się w podróż, gdy się chce swobodnie wyciągnąć na alpejskiej łące, plaży lub słomie. Co więcej, jak dobrze poszukacie, znajdziecie małych lokatorów w ich naturalnych środowiskach! :)

Lorens&Lorens (www.lorenslorens.pl)

Biurko Cloud zbudowane z conajmniej trzech heksagonalnych modułów. Wybrane moduły mogą stanowić tajne skrytki, otwierane manualnie za pomocą siłowników lub sterowane specjalnie zaprojektowaną aplikacją z hasłem. :)


MEBS Meble Gdańskie (www.mebs.pl)

Najbardziej unikalny wystawca na targach. Meble i dekoracje ręcznie rzeźbione, wyłącznie
na indywidualne zamówienie. Gratka dla prawdziwych koneserów, którzy są w stanie poczekać
na realizację projektu wiele miesięcy.  Na moje pytanie o zlecenie, który najbardziej zapadło
w pamięć, usłyszałam, iż była to zabudowa kominka z personifikacjami czterech pór roku,
a przedstawione postaci miały mieć twarz zmarłej ukochanej klienta. Wartością dodaną byli panowie, którzy na żywo wykonywali poszczególne etapy projektu - rysunek, snycerstwo oraz malarstwo. Jeszcze na studiach na ASP miałam szansę zajrzeć do środka pracowni renowacji
w Tuszynie oraz spróbować sztuki snycerskiej. Może dlatego pracownia MEBS wywołała we mnie tyle pozytywnych emocji. Muszę kiedyś o tym napisać. :)




dyplom magisterski Ewy Kurowskiej Gotowalnia - meble kobiece z natury; ASP Gdańsk

Pierwsze, na co zwróciłam uwagę, to kształ mebla - zgrabny, lekki, bardzo kobiecy o pięknym naturalnym kolorze. Bardzo podoba mi się oświetlenie lustra, które równomiernie oświetla przeglądającą się w nim osobę, niwelując cienie. Lustro ma jeszcze jedną zaskakującą cechę, zobaczcie na filmie! :)


Szufladki również można dowolnie przekładać. :)

Selsey (www.selsey.pl)

Nie tyle całokształ producenta, co ten jeden konkretny stół - Swing. Co może być innowacyjnego w stole, zapytacie? Zobaczcie, mi szczena opadła do samej ziemi. :) :)


Belldeco (www.belldeco.pl)

Prosty materiał, bogata forma - wiszące lampy z drewnianych koralików z daleka zwracają
na siebie uwagę. :)


Rosenthal (www.rosenthal.pl)

Manufakturę porcelany i dom mody połączyło 25 lat współnych projektów (Rosenthal meets Versace). Jednym z ciekawszych jest wzór sukni, zaprojektowany przez Donatellę Versace dla Jennifer Lopez na ceremonię rozdania nagród Grammy w 2000 r., który pojawił się na kolekcji Jungle.

Fameg (www.fameg.pl)

Radomski producent mebli giętkich przybliżył proces tradycyjnego rzemiosła, zapoczątkowanego w XIX w przez Michaela Thoneta - drewno rozmiękczane jest poprzez gotowanie w parze wodnej, następnie suszone w specjalnych metalowych ramach. :) Filmik jest bardzo krótki (1m 08s ), niestety musiałam podzielić go na dwie części - dla Bloggera całość była "za ciężka".




Koziol (www.koziol-shop.pl)

Naczynia stworzone z materiału na bazie celulozy, przez co są trwałe i w pełni recyklingowalne, niezniszczalne szkło nie-szkło oraz praktyczny design, który pozwala zaoszczędzić miejsce.
Czego chcieć więcej? :) Uprzedzając ewentualne pytania - tak, kieliszek był przeze mnie bity własnoręcznie, jednakże nic się niepożądanego nie wydarzyło. :)

Tym o to sposobem dotarliśmy do końca opowieści o Warsaw Home Expo 2018. :) Przekrój tematyczny jest bardzo szeroki, zdecydowanie każdy może znaleźć coś dla siebie. :)
Znana jest data przyszłorocznych targów - 03-06/10/2019. Zajrzycie? :)

Pozdrawiam serdeczenie!

Karolina

niedziela, 23 września 2018

Sama słodycz - box chrzcielny dla dziewczynki

Witajcie Moi Drodzy,

Chrzest Święty Marceliny. Box, zgodnie z prośbą, cały w różu. :)
Niezmiennie Laserowe Love - kolekcja Emma & Billy oraz Pink and Blue Joy.


Moja kolekcja dziurkaczy nie jest zbyt duża, jednakże największym faworytem jest narożnikowy. Zaokrąglone brzegi wyglądają estetycznie, a ich poddatność na uszkodzenia spada niemalże
do zera. :) A Wy macie jakieś ulubione narzędzie pracy? :) Miłej niedzieli życzę!

Pozdrawiam serdecznie,

Karolina

poniedziałek, 17 września 2018

Exploding boxy - zbiorczo :) / jakieś candy? :)

Witajcie Moi Drodzy,

Na blogu pojawiły się lekkie zaległości w prezentacji pudełeczek. Przejdę odrazu do rzeczy. :)

Chrzest Święty Kacpra - papiery Pink and Blue Joy - Laserowe Love



Chrzest Święty Szymona - papiery Vintage Baby Boy - Laserowe Love

Roczek Alberta - papiery Pink and Blue Joy oraz Emma & Billy - Laserove Love

Ślub Marty i Mariusza - papiery Be With Me - Laserowe Love :)

Na pewno zauważyliscie, że pracuję od dłuższego czasu niemalże wyłącznie na elementach
z Laserowe Love. Jestem zachwycona wzorami papierów, jakością i dokładnością wykonania tekturek oraz szybką dostawą. Dodatkowym smaczkiem są gratisy dołożone do każdego zamówienia, w podziękowaniu za jego złożenie. :) Wąskie paski innych papierów, bazy do kartek, jak również same tekturki - m.in. rameczka wokół jedynki na pudełku dla Alberta,
była właśnie takim gratisem. :)

Obecnie nastąpił przełom i pracuję nad pudełkiem dla dziewczynki. :) Będzie słodko, cukierkowo. :) W następnej kolejności, po raz pierwszy od chrztu Ignasia Gabriela, wykonam pudełko od siebie (!) na ślub. Przekonałam się na własnej skórze, że jest mnóstwo prawdy w stwierdzeniu "szewc bez butów chodzi". :) :)

Zdradzę również, że marzą się mi juz motywy świąteczne - płatki śniegu, gile, choinki i pingwiny w zimowych kubrakach. :) Czas się coraz mocniej kurczy, a przecież dopiero co witaliśmy 2018! Jeżeli wystarczy sił i czasu między codziennymi sprawami, tworzeniem i pisaniem
o podróżach, z okazji nadchodzących świąt pojawi się jakieś candy (ktoś jeszcze pamieta
tę zabawę? :) ). 

Pozdrawiam serdecznie!

Karolina