Pokazywanie postów oznaczonych etykietą deska do krojenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą deska do krojenia. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 9 sierpnia 2015

Wezwanie na candy :) (sprostowanie)

Witam Was Wszystkich,

Urlop paradoksalnie wyssał ze mnie energię twórczą, najwyraźniej potrzebowałam odpoczynku od wszystkiego. Po dwutygodniowym "rozruchu" wróciła zarówno wena oraz chęci, czego efektem jest moje zaproszenie na kolejne candy, tym razem z okazji minionej drugiej rocznicy powstania bloga. :)


ZASADY

  • napisz komentarz pod tym postem, który upominek chciał(a)byś dostać i dlaczego (tak, tak, ponownie zostaną obdarowane dwie osoby:) ),
    (update 13.08.2015 - Moi Drodzy, czynię sprostowanie po prywatnej rozmowie z jedną z osób, która chciała wziąć udział w candy. Okazało się bowiem, iż nie do końca sprecyzowałam, według jakich kryteriów chcę wybrać zwycięzców. Deseczki trafią do szczęśliwców w drodze losowania, jak zawsze, lecz tym razem będzie przeprowadzone dwukrotnie - jedno dla grupy wybierającej drobiazg żółty, drugie - niebieski. :) Pytanie "dlaczego" padło ze zwyczajnej ciekawości z mojej strony i nie ma żadnego wpływu na ostateczne rozstrzygnięcie candy. Przepraszam za nieporozumienie. :) Mojej imienniczce bardzo dziękuję za cenną uwagę a Was Wszystkich zapraszam raz jeszcze.) 
  • umieść na bocznym pasku swojego bloga podlinkowany banerek kierujący do tego posta,
  • jeżeli nie masz bloga, nie szkodzi, pozostaw adres mailowy :)
  • zabawa trwa miesiąc, na zgłoszenia czekam do 09.09.2015,
  • do obserwowania nie nakłaniam :),
  • wysyłka wyłącznie na terenie Polski.


Zasady jasne jak zawsze, trochę mniej, co zmalowałam - dosłownie. Nawinęły mi się pod rękę dwie deseczki (tym razem z innego miejsca i jeszcze ich trochę zostało. Kto śledzi moje poczynania w miarę na bieżąco,ten wie o co chodzi:) ). Rozmiarów są niewielkich, ok. 23 cm, każda w innym stylu - tak podyktowało serce a ręka wykonała. :) Wierzę, że wybierzecie coś dla siebie. Poniżej prezentacja.


Gorąco zapraszam i pozdrawiam!

Karolina

środa, 5 listopada 2014

Licytacja dla Nadii czyli wietrzenie pracowni :)

Witajcie :)

chciałabym zachęcić Was do udziału w licytacji na rzecz małej Nadii Sienkiewicz, zorganizowanej przez Izę prowadzącej bloga Bunny Dreams. Pieniądze z licytacji przeznaczone są na rehabilitację, dzięki której dziewczynka będzie mogła pewnego dnia słyszeć oraz samodzielnie chodzić.

Więcej o Nadii znajdziecie pod tym linkiem http://nadiasienkiewicz.pl/ .

Ze swojej strony na licytację przekazałam poniższe prace. Wystawione będą do 9-go listopada do godz. 20:00. Jeżeli któraś z Was również chciałaby ofiarować fanty, może skontaktować się bezpośrednio z Izabelą w celu dalszych instrukcji. :)

Razem możemy więcej. :)




Pozdrawiam serdecznie

Karolina

niedziela, 14 września 2014

Deku&Malu

Witajcie :)

Za moją dłuższą nieobecność tym razem odpowiedzialne były małe kłopoty techniczne. :) W ramach rekompensaty wrzucam wszystkie deski do krojenia, które miałam możliwość ozdobić (pozdrawiam serdecznie Panią, u której deski nabyłam, to zdumienie było bezcenne :D ).

Mam i coś z deku&malu...



i coś z samego malu. :)


Wykombinowała sobie jeszcze jarzębinę, dokładnie na takiej samej, z metalowym uchwytem. Z tym zamysłem powędrowałam do wspomnianego sklepiku i... desek zabrakło. Ciekawe, czyja to sprawka? ;)

Pozdrawiam niedzielnie!

Karola

sobota, 9 sierpnia 2014

Coś zmalowałam

Ależ zrobiło się tłumnie wśród obserwatorów - witam Was wszystkie! :) Będę potrzebowała trochę czasu, bym mogła zapoznać się z Waszymi blogami  - proszę o cierpliwość. Teraz przekonuję się na własnej skórze, że takie grono to nie tylko wielka frajda ale i niemały obowiązek. :)

Postanowiłam sobie, iż zacznę ćwiczyć rękę w malowaniu. Brakuje mi wiele w tym temacie, na hasło "maluj" ma dłoń robi się sztywna i zupełnie nie moja. :) Nie miałam pomysłu, jak mogłabym zadebiutować. Na ratunek przybyło życie i przyjaciółka z babeczkami własnej roboty (pyszności!). Takim to sposobem powstała babeczka dla fajnej babeczki. ;) Nie było dla mnie odkryciem, iż próby przelania czegoś z głowy skończą się katastrofą, dlatego też sięgnęłam po serwetkę z wspomnianym motywem, z lekka go modyfikując. Podoba mi się. :) Nawet się z zielenią wstrzeliłam (pod kolor jednej ściany). Akurat nie tej ze zdjęcia, która fakt faktem z kuchni pochodzi ale u mnie. :) Przymierzam się do kolejnego malunku, Mona Lisa to nie będzie ale jestem nastawiona optymistycznie. :)

Pozdrawiam i dobranoc!