Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świecznik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świecznik. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 1 lutego 2018

Świątecznie - na chwilę

Witajcie Moi Drodzy,

zapewne większość z Was już dawno zapomniała o wystroju bożonarodzeniowym. :) Jakoś wcześniej nie miałam okazji pokazać Wam swoich dekoracji, dlatego zrobię to teraz, tak na szybko. :)

Kolejny rok poszłam w stonowane kolory - zgaszona czerwień, brązy, biel, szarości. Podoba mi się w nich brak nachalności, z drugiej strony odbieram je jako odświętne i eleganckie. :) Ponownie wykorzystałam motywy zwierzęce. Są one bardzo uniwersalne i obronią się przez cały okres zimowy. Na własny użytek zrobiłam od podstaw tylko jedną dekorację, mianowicie szyszkową choinkę. :)


Docelowo miała być "na bogato", z doklejonymi ozdobami. Po założeniu światełek spodobała mi się tak bardzo, że zrezygnowałam z wcześniejszego pomysłu. Bazą choinki jest styropianowy stożek o wysokości ok 65 cm. Po oklejeniu całości szyszkami, spryskałam ją białym sprayem. Światełka są na baterie a kupiłam je za grosze w IKEA. :)

Obecnie do swoich kątów wprowadzam powoli wiosnę - na parapecie nieśmiało zaczynają kwitnąć hiacynty i narcyzy. A jak wygląda to u Was? :)

Pozdrawiam serdecznie,

Karolina

wtorek, 20 grudnia 2016

W zimowej szacie

Witajcie Moi Drodzy,

moje cztery kąty w tym roku dość mocno wyróżniają się na tle pozostałych pomieszczeń
w domu. Ozdoby są bardzo stonowane, chwilami trochę surowe - brąz, biel i zgaszona czerwień. Gdzieniegdzie pojawia się drobny element w zieleni, jednakże i on jest ciemnym odcieniu. Uzyskany rezultat jest dyskretny, a zarazem odświętny, przynajmniej dla mnie. :)

Chęć "ubrania" swojego azylu w biel  rozpoczęła się wraz z warsztatami, gdzie przygotowywałyśmy komplet bombka + talerzyk (odbyły się one trochę wcześniej niż opisywane tutaj o kartkach świątecznych). Wyjątkowo się na nie spóźniłam i to dobre 20 minut. Serwetki zostały już przebrane, jednakże, ku mojemu zdumieniu, znalazłam prawdziwą perełkę...



Wzór nieprzegadany i nastrojowy, prawda? :) Brzegi talerzyka ozdobione są skorupkami jajek. Po wyschnięciu kleju, zamalowałam je na biało. W podobny sposób wykonałam bombkę.
Domowy efekt spękań bardzo mi się spodobał i wykorzystałam go już we własnym zakresie na dodatkowych bombkach...

... i szopce. Znalazłam ją w stanie surowym na wyprzedaży w jednym z hipermarketów.
Do środka włożyłam jedną z skorupkowych bombek, trzy srebrne i filcową gwiazdkę. Figurkę Dzieciątka miałam jeszcze z zeszłego roku.


Tutaj w innej perspektywie i już w miejscu docelowym, na parapecie pod choinką. :)

No tak... dopiero po publikacji posta przypomniałam sobie o ubiegłorocznych świecznikach ze słoików. :) Też są białe, też mają motyw zimowy... Doklejam! :) Prezentacja za dnia i w nocy.

Gdy skrobię Wam tego posta, w tle przygrywa mi nastrojowa nuta. Czuję się bardzo spokojna
i zrelaksowana, nawet lekko wzruszona. :) Bardzo Wam dziękuję za wszystkie komentarze pod poprzednimi postami i prawdziwy boom w wyświetleniach bloga. Przed Wigilią wrócę jeszcze
z jednym postem, będzie kolorowo i nawet trochę pachnąco. :)

Pozdrawiam serdecznie,

Karolina

niedziela, 8 marca 2015

Candy i troszkę więcej

Witajcie :)

Zaglądającym tu Kobietkom (i nie tylko) życzę wszystkiego najlepszego z okazji naszego święta, uśmiechu każdego dnia i niekończącej się weny twórczej. :)

Nie wiem jak Wy ale ja bardzo lubię wszelkiej maści niespodzianki. :) Korzystając z tego, że mamy 8 marca, zapraszam Was na małe candy z nutką tajemnicy. Na Wasze zgłoszenia czekam równy miesiąc. :)


ZASADY
  • napisz komentarz pod tym postem,
  • umieść na bocznym pasku swojego bloga podlinkowany banerek kierujący do tego posta,
  • jeśli nie masz bloga, nie szkodzi, pozostaw adres mailowy :)
  • zabawa trwa do 8-go kwietnia
  • nie nakłaniam do obserwowania, ponieważ ostatnio rzadko zaglądam na bloga, niestety nie tylko własnego

  • wysyłka wyłącznie na terenie Polski

Od 1-go marca pełną parą ruszyła kolejna edycja licytacji na rzecz Nadii.
Zapraszam i zachęcam zarówno do samego licytowania, jak i do zgłaszania fantów - tradycyjnie do Izy z bloga Bunny Dreams. :) Znajdziecie tam dwa drobiazgi także ode mnie.




Ostatnimi czasy nie tworzyłam zbyt wiele - z zaległych prac znalazłam dwa serducha, którymi przyozdobiłam pokój na Walentynki. Może nie są w tradycyjnych czerwieniach, jednakże reprodukcja "Pocałunku" Gustava Klimta sama w sobie jest bardzo ciepła i romantyczna. :)

Na koniec publikuję zaproszenie skierniewickiej Regionalnej Akademii Twórczej Przedsiębiorczości na "zlot" miłośników decoupage'u, w celu wzajemnej wymiany serwetek. :) Wpadnijcie, jeżeli będziecie w okolicy. Mnie na pewno tam spotkacie! 

Wymiana serwetek do decoupage w RATP

Osoby zajmujące się ozdabianiem przedmiotów techniką decoupage, a jest ich w Skierniewicach bardzo dużo, mają w swoich szufladach całe komplety serwetek. A do wykonania „dekupażowego” dzieła czasem wystarczy tylko jedna serwetka z kompletu. Co zrobić z resztą? Najlepiej wymienić na inne wzory. 


Proponujemy spotkanie w Regionalnej Akademii Twórczej Przedsiębiorczości w celu wymiany serwetek do decoupage.

Spotkanie odbędzie się 21 marca 2015r. o godz. 13.00 w siedzibie RATP, ul. Piłsudskiego 2 (willa Kozłowskich). Zapraszamy!


Pozdrawiam serdecznie!

Karolina

sobota, 4 stycznia 2014

Świecznik i zakładka

Witam Was w nowym roku i jeszcze raz życzę wszystkiego najlepszego. :)

Do powstałego przed dwoma laty (!) chustecznika dołączył świecznik, oba przedmioty utrzymane są w tej samej stylistyce, choć wyraźnie różnią się jakością wykonania (wizualnie i "na dotyk"). :)

Chustecznik był moim drugim projektem w ogóle ale pierwszym, na który miałam ściśle sprecyzowany pomysł. :) Jak dziś pamiętam zakupione na ten cel pierwsze pudełko akrylowych farb i małą dewastację mieszkania wyrządzoną przez czarną. Farba okazała się być trochę skawalona, przez co nie mogłam jej wycisnąć. Przy drugiej, mocniejszej próbie nie wytrzymał zgrzew tubki i połowa zawartości znalazła się na stole, dywanie i firance. ;) Na szczęście dzięki szybkiej interwencji udało się zapobiec trwałym zaplamieniom. :)



Pochwalę się jeszcze zakładką do książki, którą dostałam na święta od przyjaciółki - wykonaną własnoręcznie. :)