sobota, 12 kwietnia 2014

Jarmark Staropolski w CH M1 w Łodzi (aparat tym razem zabrałam!) :)

W ramach wstępu chciałabym bardzo podziękować za tyle serdecznych komentarzy pod moją ostatnią pracą! :) Bliżej maja będę mogła zaprezentować kolejne, mam nadzieję, że równie udane. Powstają póki co bardzo powoli, od kilku dni skutecznie wykańcza mnie pogoda.

O odbywającym się od wielu lat Jarmarku Staroposkim w łódzkim M1 dowiedziałam się jakiś tydzień temu. Ponieważ ma on miejsce w każdy drugi i czwarty weekend miesiąca, decyzja o wyjeździe zapadła bardzo szybko. ;) W teren wybrałam się wraz z koleżanką. Podróż była dość długa, ponieważ prawie 1,5 godziny w jedną stronę ale było warto. :)

Jak się okazało, przeważały stoiska z wyrobami spożywczymi. Wszędzie unosił się zapach ryb, swojskiej wędliny, serów i świeżo upieczonego chleba. Znalazłyśmy także różnej maści słodkości - dość długo zastanawiałam się nad wyborem smaków cukierków-krówek. Ponieważ okazało się to zbyt dużym wyzwaniem, poprosiłam o jedną sztukę z każdego rodzaju. :D Smaki wymyślne - wkrótce czteroosobowe jury wybierze najlepsze. :)

Rękodzieło (główny przedmiot naszych zainteresowań) było w miażdżącej mniejszości. Jednakże choć były tylko cztery stoiska, znalazłyśmy na nich prawdziwe cuda i miałyśmy możliwość porozmawiania z ich właścicielami. :)

Świąteczny powiew na stoisku dwóch sióstr - Pani Moniki Pastuszewskiej-Sikorskiej oraz Pani Gabrieli Pastuszewskiej. Kurczaki z włóczki, szydełkowe i filcowe zajączki, jajka ozdabiane kolorowym tasiemkami i wiele więcej. :) Niestety Panie nie posiadają strony www ani bloga, mam jednakże nadzieję, że będę mogła zrobić update tego wpisu w niedługim czasie. :)



Rybki, sowy, koty i inne interesujące kształty z ceramiki, o żywych, śmiałych kolorach - prosto ze Studia Dom Pracownia Ceramiczna.



Śliczne, nietuzinkowe dekoracje i zabawki z naturalnych tkanin tworzone w Pracowni Manulina. Wiele zabawek ma choć jeden ruchomy element  (np. kółka i drzwi w aucie, kończyny lalek), tudzież można wyginać je całe w różnych kierunkach. :)



Oryginale świece wykonywane w Decor-Candle, małe dzieła sztuki. Porcelanowy wygląd nadaje im pokrycie akrylową powłoką, choć jest to 100% wosku, różnobarwnego. Wyuczenie się wykonania tak kunsztownych wzorów zajmuje rok a sam proces rzeźbienia trwa zaledwie 5 minut - tak krótki jest czas zastygania masy. :)



Na samym końcu chwalę się swoimi "łupami" (na świecę zachorowałam i to obłożnie - ale zmuszona jestem sprawić ją sobie w innym czasie) :)


Pozdrawiam!

3 komentarze:

  1. Witam! Dziękuję za wizytę i pozdrawiam. Bardzo fajny blog.

    www.manulina.eu

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie te świece są ekstra i nie dziwię się Twojej "chorobie" :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie ładne łupy :)
    Spokojnych, dobrych Świąt, dużo odpoczynku i radości!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każde miłe słowo, bez Was blogowanie nie miałoby najmniejszego sensu. :) Zapraszam do częstszych odwiedzin!