niedziela, 4 sierpnia 2013

Niezbędnik quillera

Jak w tytule. :)

paski
Wybór pasków jest bardzo duży, sklepy internetowe oferują je w wielu kolorach oraz wymiarach.
W zależności od potrzeb mogą być jednolite, cieniowane, metaliczne, nacinane, spiralne... :)
Na chwilę obecną wykorzystuję jednolite lecz w różnych odcieniach o szerokości 3 mm. Zanim skompletowałam wszystkie interesujące mnie barwy, przy użyciu linijki i nożyka wycinałam je sama z papieru do origami - metoda zdecydowanie "na chwilę", ponieważ jest czasochłonna, paski nie zawsze są równe a i ten rodzaj papieru jest zbyt delikatny do skręcania.






















igła
Podstawowe narzędzie. :) Umieszczamy końcówkę paseczka w otworze i ciasno owijamy. Możemy natknąć się na jej trzy rodzaje - zwykłą, z kołnierzem oraz specjalną. Na dwóch pierwszych nawijamy paski zwykłe (przy czym na tej z kołnierzem swobodnie można pracować na bardzo długich, ponieważ zapobiega on uciekaniu zwojów), na specjalnej zaś paski spiralne (pomiędzy igłą
a trzonkiem jest odpowiednie zwężenie).


szablon
Do tworzenia elementów o tych samych wymiarach. :) Obsługa jest prosta - ciasno zwinięty pasek ostrożnie umieszczamy w wybranym otworze i tak samo ostrożnie wysuwamy igłę. Na tym etapie kółko może się rozwinąć lub zniekształcić (gdy wewnętrzne zwoje wyjdą razem z igłą). :) Gdy nic takiego nie nastąpi, chwytamy je pęsetą i sklejamy luźną końcówkę.


klej, nożyczki, pęseta
Zdecydowanie polecam klej Magic - posiada wygodny aplikator, jest mocny, nie odbarwia papieru i co najważniejsze - po zaschnięciu staje się niewidoczny.
Pęseta ułatwia chwytanie niesklejonych elementów oraz układanie pozostałych. Nożyczek nie trzeba przedstawiać. :)


Powyższe wystarczą, by rozpocząć przygodę z quillingiem, jednakże nie są to jedyne akcesoria, które można wykorzystać. Ale o tym innym razem. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każde miłe słowo, bez Was blogowanie nie miałoby najmniejszego sensu. :) Zapraszam do częstszych odwiedzin!