niedziela, 24 września 2017

Przyszedł ten dzień...

Witajcie Moi Drodzy,

ostatnio konsekwentnie milczałam, mimo to praca wrzała. Dopinałam różne tematy na ostatni guzik. Dziś mogę się pochwalić, że w dniu wczorajszym obroniłam swój dyplom na łódzkiej Akademii Sztuk Pięknych na ocenę bardzo dobrą. :) Oficjalnie jestem projektantem wnętrz, choć jeszcze to do mnie do końca nie dotarło. :) Obrona na uczelni artystycznej wygląda zupełnie inaczej, było to bardzo ciekawe doświadczenie. Na zdjęciach możecie obejrzeć moje stanowisko, na którym prezentowałam wykonane przez siebie prace wraz z projektem.




Krzesło i komodę poznaliście dużo wcześniej. :) Resztę spowiłam zasłoną tajemnicy, ponieważ nie chciałam odsłaniać wszystkich kart. ;) Więcej szczegółów o samym projekcie oraz innych zrobionych przeze mnie elementach ujawnię następnym razem. :)

Dzisiaj wydaje się to zabawne, jednakże ani w piątek ani w sobotę nie było mi do śmiechu. Rozstawiłam swój dyplom w piątek wieczorem. Nie zdążyłam jeszcze dojechać do kwatery, gdy dostałam telefon, że lampa miała mały wypadek i stłukła się żarówka. Sprawca zamieszania na drugi dzień odkupił żarówki w zapasie. I chwała, ponieważ w połowie trwania egzaminu wypadek miał miejsce po raz drugi. ;) Najwidoczniej ten incydent, choć niezbyt pożądany, przyniósł mi łut szczęścia. :) Czeka mnie jeszcze gala dyplomowa, czyli sama przyjemność. :)

Pozdrawiam serdecznie,

Karolina

4 komentarze:

  1. Gratulacje kochana.!!! O wow! Takie studia to bajka! Zazdroszczę
    😀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa, drzwi ASP stoją otworem. :) Na te studia nie ma żadnego egzaminu wstępnego, także przyjść może każdy, komu choć trochę kreatywność w duszy gra. :)

      Usuń

Bardzo dziękuję za każde miłe słowo, bez Was blogowanie nie miałoby najmniejszego sensu. :) Zapraszam do częstszych odwiedzin!