niedziela, 4 września 2016

Pierwszy krok na nowej drodze :)

Witajcie Moi Drodzy,

wraz z początkiem wakacji, przydarzyła mi się bardzo miła niespodzianka. W skrzynce na listy znalazłam zaproszenie na ślub od bardzo dawno niewidzianej koleżanki, z którą, swego czasu, intensywnie korespondowałam - drogą tradycyjną. :) Mimo ograniczonego kontaktu, jest to osóbka bliska mojemu sercu i chciałam, by drobiazg podarowany w prezencie ślubnym był inny i wyjątkowy. Zastanawiałam się dość długo, co mogłoby to być. Ostatecznie przypomniałam sobie, że mam gdzieś schowaną świnkę - skarbonkę z surowej ceramiki... :)



Niewątpliwą zaletą malowania na takiej powierzchni jest to, że farby i lakier błyskawicznie zasychają. Generalnie jednak, jak dla mnie, wykonanie malunku tutaj było trochę trudniejsze niż na surowym drewnie. Kolorystyką nawiązałam do barw użytych na zaproszeniu (róż i szarość), a na tablicy rejestracyjnej umieściłam inicjały Młodej Pary. Efekt końcowy oceńcie sami. :) Swoją drogą wierzę w to, że skarbonka raz dwa się wypełni i Małżonkowie wkrótce wyruszą w świat!

Pozdrawiam serdecznie!

Karolina

6 komentarzy:

  1. Ale super pomysł! :) Takie prezenty prosto z serca, własnoręcznie wykonane cieszą najbardziej! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Mam dokładnie takie samo zdanie. :) Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Pierwsza koncepcja dotyczyła nowej "fury", tj. wózka dziecięcego ale uznałam, że coś się jeszcze należy od życia na nowej drodze. :D Dziękuję.

      Usuń

Bardzo dziękuję za każde miłe słowo, bez Was blogowanie nie miałoby najmniejszego sensu. :) Zapraszam do częstszych odwiedzin!