czwartek, 11 maja 2017

Wreszcie pogodne popołudnie

Witajcie Moi Drodzy,

w końcu nadszedł dzień, w którym mogłam po pracy wyjść na dłużej do ogrodu, bez obaw
o gardło i zatoki. Pogapiłam się na kwiatki, robaczki, podroczyłam z pająkiem i wygłaskałam naszą kotkę. :) Moje myśli odpłynęły w siną dal... Dawno nie odczuwałam takiego przyjemnego wrażenia "pustej" głowy - liczyła się tylko chwila bieżąca. :)


A Wy jak spędziliście, pierwsze od dawna, bezwietrzne i bezdeszczowe popołudnie? :)
Tak w ogóle, dziękuję za sugestie co do smakowitych papierów, na pewno z jakiegoś pomysłu skorzystam. Przy okazji, też coś przyszło mi do głowy. :)

Pozdrawiam serdecznie,

Karolina

6 komentarzy:

  1. U mnie ostatnio tylko upał na dworze, aż dziwne :) Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szymciu, w Polsce w ostatnich dniach gdzieniegdzie spadł śnieg. :) :) Także pogoda nas nie rozpieszczała. :) Cmok ;*

      Usuń
  2. Cudowny to był dzień, ale ja niestety w pracy, więc tylko z za okna mogłam podziwiać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Weekend już się zaczyna, także temat do nadrobienia. :)

      Usuń
  3. Odpoczynek na ogrodzie jest najlepszy! :)
    Ja też jestem wygłodniała ciepełka i słońca i zielonej trawki i śpiewu ptaków !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko już jest, także... tylko korzystać. :)

      Usuń

Bardzo dziękuję za każde miłe słowo, bez Was blogowanie nie miałoby najmniejszego sensu. :) Zapraszam do częstszych odwiedzin!