piątek, 11 września 2015

Rozstrzygnięcie candy / kolorowanka "Królestwo zwierząt" - a'la recenzja

Witajcie Moi Drodzy,

bardzo szybkie rozstrzygnięcie candy.
O deseczkę żółtą zawalczyła Sylwia (1) i Anko (2) ...


... o niebieską zaś Karolina (1), Mrs Kreatywna (2) i Sylwia (3).


Gratulacje dla Wylosowanych a wszystkim Wam dziękuję za udział w zabawie i zapraszam w przyszłości. :)

Ostatnio pojedyncze dni aurą nie rozpieszczały. Jesień jest coraz bardziej wyczuwalna. Tym samym wkrótce zaczną się długie wieczory, litry ciepłych płynów oraz skarpety na stopach. :) Kiedy na zewnątrz będzie szaro, mglisto i ponuro, nie pozostanie nic innego jak wprowadzenie trochę koloru. :) Świat rzeczywisty ciężko pomalować na żółto i niebiesko ale ten stworzony na papierze - jak najbardziej!

Kolorowanki dla dorosłych pojawiły się w Polsce znienacka a już jest ich jak grzybów po deszczu. Możemy wybrać między motywami chińskimi, ludowymi czy też esami-floresami. Osobiście jednak chciałabym polecić kolorowankę Milli Marotty "Królestwo zwierząt".


W pierwszej kolejności przykuwa uwagę piękną, bardzo stylową i gdzieniegdzie połyskującą okładką. Dalej zaskakuje bogatą zawartością - czasami są to szczegółowe portrety zwierząt, wpisane w bujną roślinność a czasem wyłącznie kontur, wypełniony po brzegi różnorodnymi kształtami. Obrazki, chociaż w stanie "surowym", są niesamowicie urokliwe. Generalnie jest to bardzo ciekawa pozycja i świetna alternatywa dla osławionego dziennika do niszczenia, który u mnie na półce zbiera kurz już kolejny miesiąc- jakoś mnie do siebie nie przekonał. :)

To, w jaki sposób pomalujemy ilustracje, zależy wyłącznie od nas. Gdzieniegdzie jednak autorka zostawia drobne sugestie. Czasem też oddaje w nasze ręce coś niedokończonego - tak, by można było bardziej zaangażować się w proces twórczy. :) We wstępie jako narzędzie pracy poleca kredki. Po zbadaniu grubości papieru zaryzykowałam akryle rozprowadzane lekko wilgotnym pędzlem - zdało egzamin. Nie wiem czy dam radę pomalować w ten sposób każdy obrazek, ponieważ niektóre elementy są bardzo drobne. Wiem jednak, że dla intensywności barw warto spróbować tę metodę, chociaż jest bardziej wymagająca i czasochłonna. Paradoksalnie jest to sama przyjemność. :)


Dobranoc.

Karolina

3 komentarze:

  1. Ale się cieszę że wygrałam deseczkę bo bardzo mi się podobała :)
    Czekam na Twojego E-maila :)
    Sylwia

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo się cieszę, że wylosowałam motyla, pogoda u mnie dziś ponura, pada deszcz przyda mi się słoneczna deseczka.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każde miłe słowo, bez Was blogowanie nie miałoby najmniejszego sensu. :) Zapraszam do częstszych odwiedzin!