wtorek, 14 stycznia 2014

Serwetnik

Na początku serdecznie witam kolejnych dwóch obserwatorów! :)

Zgodnie z zapowiedzią - oliwkowy serwetnik. Uporałam się z nim szybciej niż sądziłam.
To by było na tyle, w ramach równowagi po wczorajszym bardzo długim wpisie. :)


2 komentarze:

  1. Hehe, równowaga musi być! Serwetnik jest cudowny, kolejny raz cieniowania wspaniałe-zawsze boję się je robić, żeby nie zepsuć pracy.>:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie bój się, najlepiej działaj tutaj intuicyjnie. Z autopsji wiem, że cienie robione ze zbyt dużym skupieniem i precyzją nie wychodzą naturalnie. :) Dłuższą chwilę poświęcam przede wszystkim sprawdzeniu na kartce, czy kolory są ok, czy ładne się mieszają i czy nie są zbyt rozcieńczone. Właściwe nakładanie jest już dość spontaniczne. :)

      Usuń

Bardzo dziękuję za każde miłe słowo, bez Was blogowanie nie miałoby najmniejszego sensu. :) Zapraszam do częstszych odwiedzin!