niedziela, 26 stycznia 2014

Na opak

Za oknem śnieg i mróz, po stole gania się kurczak z zającami, nad nimi zaś fruwają motyle. :p

Pora w sumie kiepska, chociaż przyznaję, że ozdabianie drewnianych jajek w styczniu potrafi być absorbującym zajęciem. ;) Wyjątkowo wykańczam je lakierem z połyskiem, jakoś tutaj bardziej mi pasuje. Jeszcze trochę potrwa zanim zrobię zadowalającą mnie ilość, potem za to będzie to, co lubię najbardziej, czyli wielka rozdawajka. :)


4 komentarze:

  1. Pisanki wyglądają ślicznie :)
    może takie wiosenne wyroby to dobry pomysł na przegonienie zimy? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówią, że wiara czyni cuda, w takim razie nie pozostaje nic innego jak próbować. :D

      Usuń
  2. śliczne pisanki...właśnie lepiej wcześniej zaczać myśleć o pisankach, a nie na ostatnią chwilę. Ja wciąż szukam inspiracji.
    Pozdrawiam serdecznie
    decomargherita.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze parę leżakuje i czeka na swoją kolej. To prawda M.Argherita - pomijając naglący czas na wykonanie, z reguły im później tym ciężej dostać takie materiały sezonowe. :)

      Usuń

Bardzo dziękuję za każde miłe słowo, bez Was blogowanie nie miałoby najmniejszego sensu. :) Zapraszam do częstszych odwiedzin!