niedziela, 27 lipca 2014

Zatrzymując wspomnienia

Natchnienie do zmiany wystroju pokoju na morski przyszło jeszcze podczas pisania pracy licencjackiej. Do tego stanu rzeczy przyczyniło się tęskne oglądanie zdjęć z Krynicy Morskiej, lecz również muszelki, które z Anią przywiozłyśmy. Na wykorzystanie czekały w cedzaku w łazience zdecydowanie za długo. :) Drobne poczynania w tym kierunku zaczęłam jeszcze w czerwcu, lecz szumne dokończenie dzieła przypadło już po tym całym uczelnianym szaleństwie. :) Filiżanka nie jest mojego autorstwa ale przyznajcie, że świetnie się wkomponowała. :)





Mój długi urlop za chwilę dobiega końca - jestem tym faktem zdecydowanie niepocieszona! Jak tam u Was, przed (szczęściary), po (łączę się w bólu) czy w trakcie (szczęściary)? :) Wyjątkowo zrezygnowałam z kolejnego dłuższego wyjazdu na rzecz małego wypadu i "pomieszkania" we własnym domu - chyba powoli się starzeję. :):)

Pozdrawiam (jeszcze wakacyjnie)! 


8 komentarzy:

  1. Piękne, morskie ozdoby. Będą przypominać wspaniałe chwile z letnich wypraw :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. cudne ozdóbki w morskim klimacie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super pomysł na zmianę klimatu:)) Pozdrawiam Ewelina

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale cudownie i klimatycznie ! Uwielbiam takie morskie i marynarskie motywy. Pieknie

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie, w ten sposób zatrzymasz trochę lata i wakacji na cały rok.

    OdpowiedzUsuń
  6. fantastyczne pomysły, śliczne ozodby złwaszcza świeczka ozodbiona muszelkiami piękna

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każde miłe słowo, bez Was blogowanie nie miałoby najmniejszego sensu. :) Zapraszam do częstszych odwiedzin!