Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ozdoby choinkowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ozdoby choinkowe. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 grudnia 2017

Rozdane :)

Witajcie Moi Drodzy,

ozdoby trafiły już do nowych właścicieli, czyli najwyższa pora pokazać je Wam. :)

Tym razem zmajstrowałam miękkie bawełniane choinki...

 ... oraz komplet decou składający się z kartonowego pudełeczka w kształcie gwiazdy i czterech bombek - zawieszek. :)



Rękodzieło to zawsze doskonały pomysł na prezent, ponieważ spotykają się w nim dwa szczęścia - radość tworzenia oraz dawania. :) Podzielacie moje zdanie? :)

Pozdrawiam serdecznie,

Karolina

poniedziałek, 4 grudnia 2017

DIY: Bombkowy komplet dla mamy (i nie tylko)

Witajcie Moi Drodzy,

dla dziecka jego mama jest zawsze najpiękniejsza. Sądzę, że z entuzjazmem przyjęłoby propozycję wykonania dla niej prostej biżuterii, szczególnie tak oryginalnej i kolorowej.

Plastikowe bombki ze względu na lekkość, dostępność w niewielkich rozmiarach oraz kolorach wszelakich, są bardzo ciekawym materiałem do eksperymentów. :) Każde dziecko bez problemu poradzi sobie z nawleczeniem bombek na tasiemkę, młodszym przy wykonaniu kolczyków potrzebna będzie niewielka pomoc osoby dorosłej.


Naturalnie taką biżuterię możesz wykonać również sama dla siebie, jeżeli niestraszne Ci nietuzinkowe rozwiązania i ozdoby przyciągające spojrzenia. :) Może być ona również uzupełnieniem stroju choinki na Boże Narodzenie lub Jasełka. :) Razem lub osobno, jak kto woli. :)

Pozdrawiam serdecznie,

Karolina

wtorek, 20 grudnia 2016

W zimowej szacie

Witajcie Moi Drodzy,

moje cztery kąty w tym roku dość mocno wyróżniają się na tle pozostałych pomieszczeń
w domu. Ozdoby są bardzo stonowane, chwilami trochę surowe - brąz, biel i zgaszona czerwień. Gdzieniegdzie pojawia się drobny element w zieleni, jednakże i on jest ciemnym odcieniu. Uzyskany rezultat jest dyskretny, a zarazem odświętny, przynajmniej dla mnie. :)

Chęć "ubrania" swojego azylu w biel  rozpoczęła się wraz z warsztatami, gdzie przygotowywałyśmy komplet bombka + talerzyk (odbyły się one trochę wcześniej niż opisywane tutaj o kartkach świątecznych). Wyjątkowo się na nie spóźniłam i to dobre 20 minut. Serwetki zostały już przebrane, jednakże, ku mojemu zdumieniu, znalazłam prawdziwą perełkę...



Wzór nieprzegadany i nastrojowy, prawda? :) Brzegi talerzyka ozdobione są skorupkami jajek. Po wyschnięciu kleju, zamalowałam je na biało. W podobny sposób wykonałam bombkę.
Domowy efekt spękań bardzo mi się spodobał i wykorzystałam go już we własnym zakresie na dodatkowych bombkach...

... i szopce. Znalazłam ją w stanie surowym na wyprzedaży w jednym z hipermarketów.
Do środka włożyłam jedną z skorupkowych bombek, trzy srebrne i filcową gwiazdkę. Figurkę Dzieciątka miałam jeszcze z zeszłego roku.


Tutaj w innej perspektywie i już w miejscu docelowym, na parapecie pod choinką. :)

No tak... dopiero po publikacji posta przypomniałam sobie o ubiegłorocznych świecznikach ze słoików. :) Też są białe, też mają motyw zimowy... Doklejam! :) Prezentacja za dnia i w nocy.

Gdy skrobię Wam tego posta, w tle przygrywa mi nastrojowa nuta. Czuję się bardzo spokojna
i zrelaksowana, nawet lekko wzruszona. :) Bardzo Wam dziękuję za wszystkie komentarze pod poprzednimi postami i prawdziwy boom w wyświetleniach bloga. Przed Wigilią wrócę jeszcze
z jednym postem, będzie kolorowo i nawet trochę pachnąco. :)

Pozdrawiam serdecznie,

Karolina

sobota, 10 grudnia 2016

DIY: pakujemy smakołyki :)

* Komunikat do moich Bliskich - gdybyście przypadkiem tu trafili przed Świętami, uprzejmie proszę o zamknięcie strony! :) Pozostałych zapraszam do lektury. :) *

Witajcie Moi Drodzy,

przypuszczam, że wiele osób na święta wręcza słodycze lub inne pyszności, w zależności od preferencji osoby obdarowywanej. :) Może być to miły dodatek do głównego prezentu lub upominek sam w sobie. Ten post nie był przeze mnie w ogóle planowany, jednakże świetnie się bawiłam przy kreatywnym pakowaniu artykułów spożywczych i tym samym postanowiłam podzielić się pomysłami. :)

Moje wytyczne:
1. Pozbywamy się oryginalnego opakowania (często gęsto zbiorczego). :)
2. Jeżeli nie jest to możliwe ze względu na konsystencję produktu, to:
    2.1 szukamy inspiracji w jego kształcie, kolorze... i eksponujemy.
    2.2. pakujemy tak, by nie było oczywiste co to jest. :)

Gotowi? Zaczynamy!

cukierki (u mnie Jamajki)

materiały: metalowe wiaderko, primer (zwiększa przyczepność farby na gładkich powierzchniach), gąbka kuchenna, farby akrylowe w trzech odcieniach niebieskiego, lakier, srebrna konturówka, sypki brokat, folia florystyczna, tasiemka

1. Wiaderko tapujemy za pomocą gąbki primerem. Po wyschnięciu tapujemy farbami w taki sposób, by kolory płynnie przechodziły w różne odcienie. Suszymy, lakierujemy, znów suszymy. Gwiazdki i kropki robimy konturówką, jeszcze mokre posypujemy brokatem. Zostawiamy do wyschnięcia.

2. Bierzemy spory kwadrat folii, jej środek układamy w wiaderku. Układamy cukierki do zadowalającej nas wysokości, po czym zbieramy rogi folii i przewiązujemy tasiemką. :)


miód

materiały: druciki kreatywne, filc, ruchome oczka, czarna konturówka, gwiazdki, klej na gorąco

1. Słoik moczymy w zimnej wodzie do momentu, w którym zacznie ładnie odchodzić etykieta. Druciki skręcamy w dwa kółka i łączymy je w taki sposób, by powstały nauszniki. Na zdjęciu tego nie widać, ale przykleiłam do nich po gwiazdce. Mocujemy do słoika.

2. Z filcu wycinamy nos bałwana i na tyle długi pasek, by dało się owinąć nim opakowanie
z lekkim zapasem. Koniec nacinamy tak, by powstały frędzle. Przyklejamy te elementy razem
z oczami, a uśmiech wykonujemy konturówką. :)


masło orzechowe

materiały: druciki kreatywne, filc, ruchome oczka, pompon, dzwoneczek, klej na gorąco

1. Usuwamy etykietę. Druciki docinamy i skręcamy - będą służyły jako poroże. Do jednego z nich przyklejamy wycięte z filcu listki ostrokrzewu i dzwoneczek. Mocujemy bo bokach słoika.

2. Ponownie wycinamy z filcu - tym razem owal pod nos i kształt uszu. Przyklejamy wraz
z oczami i pomponem.


chałwa

materiały: papierowy kubek (taki piękny był w McDonald's, po dużej kawie), filc, gwiazdki, włóczka, tekturka lub dość sztywny karton, taśma dwustronna, klej

1. Wycinamy pasek pod czapkę - szerokość dowolna, długi zaś na tyle, by okręg po jego sklejeniu był większy niż średnica kubka. Po dołożeniu włóczki, baza zrobi się ciaśniejsza a przecież później chcielibyśmy czapkę swobodnie nałożyć. :) Szczegóły jej wykonania znajdziecie przykładowo tutaj. :) Bardzo proste, a przy okazji fajny efekt.

2. Z filcu wycinamy pas, którym owijamy mniej więcej środek kubka, mocujemy taśmą dwustronną. Będzie to a'la ocieplacz. :) Dowolnie dekorujemy (u mnie gwiazdki).


orzechy w polewie

materiały: ładny słoik, figurka w kształcie bałwanka, zabawka choinkowa, wikol, biała farba akrylowa, kasza jaglana, sypki brokat, klej na gorąco

1. Słoik dokładnie myjemy, zostawiamy sobie nakrętkę. W niewielkim naczyniu mieszamy wikol
i farbę w proporcji 1:1, zagęszczamy kaszą - wychodzi nam domowy śnieg. :) Masą dokładnie pokrywamy nakrętkę, posypujemy brokatem i zostawiamy do wyschnięcia (najlepiej na noc).

2. Przyklejamy klejem na gorąco wybrane przez siebie dekoracje. :)

U mnie niestety nie widać tego, jak pięknie się ten śnieg mieni. :(


Takie pakowanie to temat rzeka, a powyższe - wierzchołek góry lodowej. :) Mam nadzieję jednak, że zainspiruję do dalszych poszukiwań - osoby obdarowywane są tego warte. :)

Pozdrawiam serdecznie,

Karolina

niedziela, 20 listopada 2016

Christmas prelude

Witajcie Moi Drodzy,

jeden z najgorętszych okresów w kalendarzu rękodzielnika już się rozpoczął. :)

Zauważyłam, że moja twórczość przedświąteczna przypomina sinusoidę. Dwa lata temu otworzyłam własną manufakturę bombek, filcowałam na sucho (bez opamiętania) i robiłam masę innych (dziwnych) rzeczy. ;) W ubiegłym było bardzo skromnie, poziom kreatywności spadł prawie do zera - nie stanowiło te jednak dla mnie najmniejszego problemu, ot taki chudy czas. :) Obecnie moja wyobraźnia podsuwa mi co chwila jakiś nowy pomysł. Pierwsze dokonania poniżej.




Tym razem skusiłam się na większe formy - średnica każdej obręczy wynosi ok 21 cm. :)

Dzisiaj to byłoby na tyle. Uchylę rąbka tajemnicy, czego możecie się spodziewać w kolejnych postach (lub w jednym długim:) ) - na pewno będzie coś z decou. Na pewno pojawią się pióra
i cekiny, choć niekoniecznie razem na jednej pracy. Będzie też biel, całkiem sporo bieli. :)

Pozdrawiam serdecznie,

Karolina

czwartek, 3 grudnia 2015

DIY: Puszysty Mikołaj i Elf

Witajcie Moi Drodzy,

z prawdziwą przyjemnością przedstawiam Wam bardzo prosty kurs na ozdoby świąteczne stworzone metodą filcowania. DIY wymyśliłam i przekazałam na ręce Edyty Jabłońskiej z Pracowni Jabłoniee, która to złożyła je w zgrabną całość i włączyła do trzeciego wydania magazynu DIY HOME.



Wydanie świąteczne obfituje w mnóstwo inspiracji, nie tylko na wystrój mieszkania lecz również na własnoręczne słodkości czy też opakowania upominków. W numerze znajdziecie cały wachlarz technik rękodzielniczych, z których na pewno wybierzecie coś dla siebie. Zachęcam do lektury - jest to bardzo piękne wydanie, stworzone przez ludzi z pasją. Jestem dumna z tego, że mogłam dołożyć do niego cząstkę siebie. :) Cały magazyn (aż 82 str!) znajdziecie tutaj.


Milej lektury i filcowania :)

Karolina

poniedziałek, 22 grudnia 2014

Przedświąteczne (z lekka przydługie) bajdurzenie :)

Witajcie Moi Drodzy :)

wiele wody upłynęło w Wiśle od momentu, gdy pojawiłam się tu po raz ostatni. Mogę jednak zagwarantować, iż robótkowałam przez ostatnie tygodnie dość intensywnie, przez co mam się czym pochwalić i o czym poopowiadać. :)

W pierwszej kolejności dziękuję Dobrym Duszyczkom, które wylicytowały moje prace, wspierając tym samym małą Nadusię. Ogólna licytacja na tę chwilę została zakończona, jednakże będzie reaktywowana w przyszłym roku bliżej wiosny. :)

Dalej dziękuję Agatce z Kreatywnego Bazarku, za bardzo udaną wymiankę - zachwyciły mnie Twoje szydełkowe cudeńka. :) Kwiatuszki będą jak znalazł do dekoracji wielkanocnych. :)

Dekoracje świąteczne pogrupowałam technikami i tak też je prezentuję. :) Na pierwszy ogień pójdzie decoupage. Na początku grudnia uczestniczyłam wraz z koleżanką w weekendowych świątecznych warsztatach rzeczonego decou. Bardzo sympatyczna prowadząca z dużym doświadczeniem, fajna grupa i temat dający ogromne pole do popisu sprawiły, iż niecierpliwie wyczekuję kolejnych (mam nadzieję) równie udanych zajęć. :D Owocami weekendowych zmagań były dwie bombki - jedna styropianowa, druga z pleskiglasu.

Złapałam bakcyla. Z zeszłego roku zostały mi dwa opakowania pasty śniegowej, kilka kul styropianowych oraz dwie kule ze szkła akrylowego, dzięki czemu mogłam otworzyć małą manufakturę bombek "od zaraz". :)




Poniższa napawa mnie największą dumą - zrobiona na specjalne życzenie mojego taty bombka - olbrzymka. Motyw nie należał do najłatwiejszych, obrazek etapami ostrożnie naddzierałam i kleiłam. Nagimnastykowałam się szczególnie przy karecie. Wysiłek się opłacał, ponieważ ostatecznie naniosłam go idealnie, bez żadnych marszczeń. :) Obecnie zdobi stół, przy którym zjemy kolację wigilijną. :)


Trochę wcześniej, na innych warsztatach, zaznajomiłam się z wełną czesankową a tym samym z filcowaniem na sucho i mokro. O ile bycie po łokcie w mydlinach dawało nie małą radochę, tak dziubanie czesanki wydawało mi się na dłuższą metę zajęciem śmiertelnie nudnym. Jakby trochę na przekór, niedługo potem inspirację na dekoracje świąteczne znalazłam właśnie w filcowaniu na sucho. ;) Zaopatrzyłam się w niezbędne materiały, włożyłam całe serce w swoje dłonie i godzinami dziubałam bombki, stożek i obręcze. Igły nie złamałam ani razu, z czego jestem dumna niesłychanie lecz sama niestety ukułam się wielokrotnie. ;)

Różowa bombka powstała z myślą o pewnej dwulatce - w życiu się nie spodziewałam, że spodoba jej się tak bardzo, iż nie będzie ciotki odstępowała na krok. :D


Niebieskie - w przypływie fantazji. :) 


Zieleń z bielą i czerwienią miała wieść prym w tegorocznym wystroju bożonarodzeniowym. W końcu wyszło tak, iż musiała zrobić sporo miejsca kremowi. Naturalna czesanka, ot tak sobie zwinięta w kłębek, nie robi większego wrażenia. W sumie można rzec, że wygląda wręcz niespecjalnie. :D Wszystko to do czasu filcowana - końcowy efekt jest moim zdaniem piorunujący, urzekł mnie do tego stopnia, że nie byłam w stanie zrezygnować z ozdób w tym kolorze. :)



Krótki romans miałam także ze wstążkami - karczochowa choinka zdobi moje biurko w pracy. :)


Chwila znalazła się również na wykonanie szyszek z styropianowych jajek i filcu. Inspiracja i wykonanie według "Mollie potrafi". :)  


To by było tyle, jeżeli chodzi o dekoracje. Pozostaje tylko krótka prezentacja upominków już rozdanych. :) Decou aniołki dla ich miłośniczki...

... zawieszka na kalendarz dla jej teściowej... :D 


... i zegar dla przyjaciół, do ich nowego mieszkania. :)


Dla odważnych i cierpliwych, którzy dotarli aż do tego momentu - pierniczki i ciasteczka, na osłodę. :) Można brać śmiało, na zdjęciu jest bardzo niewielka część tego, co przez cały wieczór i kawałek nocy upiekłam. :D


W ramach zakończenia chciałabym życzyć Wszystkim Odwiedzającym spokojnych, rodzinnych Świat Bożego Narodzenia oraz obfitego błogosławieństwa Dzieciątka Jezus. Jako, że spotkamy się ponownie dopiero w nadchodzącym roku, życzę równocześnie udanej zabawy sylwestrowej oraz wkroczenia w rok 2015 z jeszcze większą wiarą, nadzieją i miłością. :) 

Sobie zaś powrotu do systematyczności w blogowaniu... tak przy okazji. :D

Pozdrawiam Was serdecznie

Karolina